[TYLKO U NAS] Min. J. Dziedziczak o wigilijnej akcji solidarności z przebywającymi w białoruskim więzieniu liderami Związku Polaków na Białorusi: Mam nadzieję, że to będzie pokaz patriotyzmu narodowego i że niedopuszczalne jest więzienie tylko za to, że jest się Polakiem  

Jan Dziedziczak, pełnomocnik rządu ds. Polonii i Polaków za Granicą, w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja poinformował o akcji solidarności z przebywającymi w białoruskich więzieniach liderami Związku Polaków na Białorusi. Dodał, że ma nadzieję, że „to będzie pokaz solidarności Polaków, patriotyzmu narodowego, że jesteśmy razem”. „Niedopuszczalne jest dla nas, że w XXI w. ktoś tak blisko Polski może siedzieć w koszmarnym więzieniu, za to tylko, że jest Polakiem – wskazał.  

Internetową, wigilijną akcję solidarności z przebywającymi w białoruskim więzieniu liderami Związku Polaków na Białorusi – Andżeliką Borys i Andrzejem Poczobutem – ogłosił minister Jan Dziedziczak.

Wieczerza wigilijna to jest kulminacyjny moment naszego rodzinnego polskiego życia, dlatego warto w tym ważnym momencie (…) skorzystać z pięknego polskiego zwyczaju zostawiania pustego miejsca dla osoby potrzebującej, nieobecnej, żeby to miejsce w tym roku zadedykować więzionym Polakom na Białorusi – wskazał pełnomocnik rządu ds. Polonii i Polaków za Granicą.

Jak zauważył polityk, trzy godziny jazdy samochodem od stolicy zaczyna się kraj, w którym za bycie Polakiem ludzie trafiają do bardzo ciężkich więzień.

My, Polacy w kraju i za granicą będziemy siedzieć przy stole z bliskimi w wigilijny wieczór i cieszyć się tą chwilą, a tak niedaleko nas pani prezes Związku Polaków na Białorusi Andżelika Borys czy członek rady naczelnej ZPB Andrzej Poczobut będą siedzieć w koszmarnych białoruskich wieloosobowych celach z więźniami i tak będą wyglądały ich święta. Tak już to trwa od 9 miesięcy – dodał.

Zależy nam na tym, żeby pokazać, że wszyscy Polacy są z nimi, żebyśmy my w bardzo prywatnych, rodzinnych, intymnych sytuacjach, jaką jest wieczerza wigilijna modlili się za naszych Polaków na Białorusi, zostawiali dla nich miejsce i dla nich je zadedykowali – wyjaśnił gość Radia Maryja.

Pełnomocnik rządu ds. Polonii i Polaków za Granicą wskazał, w jaki sposób można przyłączyć się do akcji.

Należy wejść na profil facebookowy Jan Dziedziczak https://www.facebook.com/dziedziczak.jan  i tam w zakładce „wydarzenia” odnaleźć link do akcji. Następnie robimy telefonem zdjęcie pustego miejsca naszego stołu wigilijnego (w naszym domu, rodzinie) dopisujemy jeszcze życzenia od naszej rodziny i publikujemy to na tym profilu. Mam nadzieję, że to będzie taki pokaz solidarności Polaków, patriotyzmu narodowego, że jesteśmy razem i niedopuszczalne jest dla nas, że w XXI w. ktoś tak blisko Polski może siedzieć w koszmarnym więzieniu, tylko za to, że jest Polakiem – podkreślił i dodał, że całą akcję będą śledzić rodziny i współpracownicy naszych więzionych rodaków.

Jak zapewnił Jan Dziedziczak, zdjęcia zostaną wydrukowane i możliwymi kanałami dostarczone do uwięzionych.

9 grudnia Sejm RP przypomniał w przyjętej przez aklamację uchwale, że aresztowania są tylko i wyłącznie motywowane politycznie.

Sytuacja jest kuriozalna, bo tak naprawdę nie ma żadnej racjonalnej przyczyny, dlaczego nasi rodacy mieliby siedzieć w więzieniu – zwrócił uwagę polityk.

Andżelika Borys, prezes Związku Polaków na Białorusi, została skazana za organizację „nielegalnej imprezy masowej”. Za taką władze uznały tradycyjny doroczny jarmark Grodzieńskie Kaziuki.

Jak zaznaczył Jan Dziedziczak, „my chcemy, żeby konflikt z Białorusią nie był tylko rozpatrywany jako konflikt polsko-białoruski”.

– Oczywiście chargé d’affaires ambasady Białorusi jest regularnie wzywany. Nasza dyplomacja w Białorusi także nie próżnuje, ale tu ważne jest to, żeby ten konflikt był konfliktem całego wolnego świata z reżimem Łukaszenki – powiedział gość Radia Maryja i dodał, że w tej sprawie działają również najważniejsze osoby w państwie polskim na arenie międzynarodowej.

Pełnomocnik rządu ds. Polonii i Polaków za Granicą wspomniał również o półrocznej działalności utworzonego w Białymstoku Centrum Pomocy dla Polaków ze Wschodu.

Tam nasi rodacy otrzymują wsparcie, pomoc związaną z mieszkaniem, z pracą, z odnalezieniem się, jeśli chodzi o polską administrację, sprawy urzędowe. Oczywiście pomoc dla dzieci i ta materialna, i ta związana ze znalezieniem takiej szkoły, która byłaby wrażliwa na to, że wcześniej dziecko było w szkole białoruskiej. To jest kilkaset osób, które są objęte tą pomocą. Państwo polskie nie próżnuje. Nie zostawimy żadnego Polaka z Białorusi samego – wyjaśnił.

Całą rozmowę z Janem Dziedziczakiem w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

 

drukuj