Co z powrotem uczniów do szkół?
Cały czas nie ma decyzji o powrocie klas I-III do szkół. W tygodniu podejmie ją premier Mateusz Morawiecki. Tymczasem dziś na masową skalę rozpoczyna się testowanie nauczycieli.
Ferie kończą się za niespełna ponad tydzień, jednak powrót dzieci do szkół cały czas pozostaje ewentualnością – mówi minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.
– Nie ogłaszamy ostatecznej decyzji o powrocie dzieci do szkół – oznajmia minister.
Na tę decyzję, jak podkreśla minister zdrowia Adam Niedzielski, cały czas jest jeszcze za wcześnie.
– Musimy mieć co najmniej kilka dni, żeby obserwować, jaki będzie epidemiczny skutek Świąt i Sylwestra – tłumaczy Adam Niedzielski.
W ministerstwie edukacji i nauki przeprowadzono liczne konsultacje m.in. z Radą Konsultacyjną ds. Bezpieczeństwa w Edukacji oraz specjalistami z dziedziny epidemiologii i wirusologii.
– To były konsultacje moje osobiste, ale także wszystkich wiceministrów, w terenie zarówno z dyrektorami szkół, z samorządowcami, jak również z rodzicami i uczniami – informuje minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.
To wszystko doprowadziło do rekomendacji, które są już gotowe. Będą przekazane dyrektorom szkół, jeśli okaże się, że dzieci klas I-III po 17 stycznia wrócą do szkół.
– Rekomendacje zakładają, że w przypadku powrotu dzieci do szkół będzie jedna grupa uczniów w jednej sali, ci sami nauczyciele dla danej klasy, indywidualny plan dnia dla klasy, np. odrębne wejścia do szkoły i przerwy o różnych godzinach – zaznacza.
W rekomendacjach ujęte zostały także podstawowe zasady. To np. częste mycie rąk czy wietrzenie sal i pomieszczeń w częściach wspólnych, zarówno podczas przerwy, jak i w czasie zajęć.
– Generalnie stworzymy takie warunki wszędzie tam, gdzie jest to możliwe, żeby nie było kontaktu między klasami, między nauczycielami, żeby transmisja koronawirusa była ograniczona do minimum – wyjaśnia Przemysław Czarnek.
Dziś ruszyła też ogólnopolska akcja badania nauczycieli oraz pracowników administracyjnych szkół. Do testów zgłosiło się blisko 165 tys. osób. Badania zostaną przeprowadzone w ponad 600 punktach wymazowych.
– Są one zorganizowane na bazie laboratoriów inspekcji sanitarnej, punktów drive thru, Wojsk Obrony Terytorialnej, jak również będą to mobilne punkty wymazowe – mówi zastępca Głównego Inspektora Sanitarnego, Krzysztof Saczka.
Informację, gdzie należy się udać na test, zainteresowani otrzymają w głównej mierze drogą SMS.
– Informacje będą również posiadali powiatowi inspektorzy sanitarni oraz wojewódzcy inspektorzy sanitarni, którzy będą udostępniać je na bieżąco dyrektorom szkół – informuje Krzysztof Saczka.
Informacja o wyniku testu dostępna będzie na Internetowym Koncie Pacjenta. W przypadku wyniku pozytywnego taka informacja będzie przesłana niezwłocznie do osoby zakażonej.
– Taka osoba będzie podlegała 10-dniowej izolacji, jest proszona o to, aby niezwłocznie skontaktować się ze swoim lekarzem POZ i być pod jego nadzorem – zaznacza zastępca Głównego Inspektora Sanitarnego.
Kwarantanną zostaną objęci wszyscy ci, którzy z taką osobą mieli kontakt. Badania przesiewowe nauczycieli i pracowników szkół są dobrowolne i bezpłatne. Testy potrwają do 15 stycznia.
TV Trwam News



