fot. PAP/Paweł Supernak

Premier Morawiecki: Ustawa o IPN to swojego rodzaju wstrząs, który był potrzebny

Ustawa o Instytucie Pamięci Narodowej to swojego rodzaju wstrząs, który był potrzebny, dlatego cały świat o tym zaczął rozmawiać i dzisiaj nikt na świecie nie będzie mówił „polskie obozy śmierci” bezkarnie, natomiast przepisy dot. prawa karnego „zaczęły działać kontrproduktywnie” – mówił w Sejmie premier Mateusz Morawiecki.

Sejm rozpoczął w środę pierwsze czytanie projektu zmian w noweli ustawy o IPN, zakładającego odejście od przepisów karnych. Projekt uchyla art. 55a, który grozi m.in. więzieniem za przypisywanie Polakom odpowiedzialności za zbrodnie III Rzeszy Niemieckiej.

„Zanim padną tutaj jeszcze jakieś kolejne słowa, bardzo ostre i też krzywdzące wobec narodu polskiego, zanim padną jakieś też przeinaczenia naszych intencji, to chciałem jedną rzecz bardzo mocno podkreślić, która chyba dla wszystkich nas jest jasna – celem tej ustawy było i jest nadal jedno zasadnicze przesłanie: walka o prawdę, walka o prawdę czasów II wojny światowej i czasów powojennych” – mówił Mateusz Morawiecki.

Zdaniem szefa rządu prawda ta często była „zakłamywana”.

„Ta ustawa, swojego rodzaju wstrząs był przecież potrzebny. Właśnie dlatego cały świat zaczął rozmawiać o tym i dlatego dzisiaj mamy już przynajmniej tyle, że nikt na świecie nie będzie mówił >>polskie obozy śmierci<< bezkarnie” – stwierdził.

„Potrafiliśmy się jako naród zjednoczyć wobec wielkich celów, jak przystąpienie do NATO i UE. Dzisiaj również powinniśmy zjednoczyć się wokół tego celu, że nie tylko nie ustępujemy z niczego. My na dobrą sprawę zrealizujemy dużo więcej niż sobie założyliśmy, ponieważ pobudziliśmy świadomość na całym świecie” – powiedział premier.

Według szefa rządu, „paradoksalnie” najbardziej ostre przepisy dotyczące prawa karnego „wzbudziły tyle kontrowersji i zaczęły działać kontrproduktywnie”.

PAP/RIRM

drukuj