Premier M. Morawiecki przedstawił szczegóły dotyczące tzw. estońskiego CIT
Firmy o obrotach do 50 mln zł nie będą musiały płacić CIT tak długo, jak nie będą wypłacać zysków. Premier Mateusz Morawiecki przedstawił szczegóły dotyczące tzw. estońskiego CIT.
Premier @MorawieckiM na @PGENarodowy: Nowe rozwiązanie podatkowe #estońskiCIT służy mikro, małym i średnim firmom, dla których robimy wiele, żeby zostali w Polsce. pic.twitter.com/LzvPaI9EZh
— Kancelaria Premiera (@PremierRP) June 17, 2020
Zgodnie tzw. estońskim CIT-em firma nie płaci podatku od dochodu, jeżeli w danym okresie swój zysk reinwestuje. W pierwszej fazie dla budżetu to koszt 5 mld zł, które nie wpłyną z tytułu CIT.
⤵️ Założenia reformy #estońskiCIT ⤵️ pic.twitter.com/lNWvQ34Ll8
— Kancelaria Premiera (@PremierRP) June 17, 2020
Zdaniem premiera Matusz Morawieckiego, będzie to kolejny impuls rozwojowy i inwestycyjny dla polskich przedsiębiorców, zwłaszcza małych i średnich. Jak zaznaczył, to rozwiązanie prorynkowe i propracownicze.
– Mając świadomość, że kapitał ma narodowość i warto walczyć o wzmocnienie polskiego kapitału, budowę polskiej klasy średniej, stosujemy najnowocześniejsze rozwiązanie podatkowe. Ono będzie polegać na tym, że firma do wysokości obrotów 50 mln zł – to obejmie ok. 97 proc. spółek – nie będzie musiała płacić podatków CIT tak długo, jak nie będzie wyciągała zysków ze swojej firmy. Każdy przedsiębiorca, który zdecyduje się na zainwestowanie w rozwój, będzie miał do tego idealne warunki. To będzie prawdziwy inkubator przedsiębiorczości dla całej Polski – powiedział Mateusz Morawiecki.
Premier dodał, że zmiany w CIT to też forma zachęty dla inwestorów, co jest i będzie szczególnie ważne w związku z globalnym koronakryzysem.
Mateusz Morawiecki przypomniał też, co już rząd Zjednoczonej Prawicy zrobił dla mikro i małych firm – m.in. wprowadzono tzw. mały ZUS.
RIRM/TV Trwam News



