fot. PAP/EPA

Polacy za granicą. Milik i Stępiński trafili na inaugurację Serie A

Polacy błyszczą na inaugurację włoskiej Serie A. Mariusz Stępiński pokonał Wojciecha Szczęsnego, jednak to Juventus okazał się lepszy od Chievo. Gola dla SSC Napoli – w zwycięskim meczu z Lazio – zdobył Arkadiusz Milik.


Carlo Ancelotti w swoim ligowym debiucie postawił na dwóch Polaków. O sile ofensywnej SSC Napoli mieli stanowić Arkadiusz Milik i Piotr Zieliński. Obaj nie zawiedli nowego szkoleniowca – i to w prestiżowym pojedynku z Lazio.

Wynik otworzył Ciro Immobile. Napastnik gospodarzy poradził sobie z trzema obrońcami rywali i pokonał Orestisa Karnezisa w pojedynku sam na sam. Grę Azzurrich ciągnęli Polacy. Najpierw sprzed pola karnego w poprzeczkę huknął Piotr Zieliński. Później do siatki trafił Arkadiusz Milik. Gol nie został jednak uznany, bo – w ocenie arbitra – Kalidou Koulibaly faulował Stefana Radu. W doliczonym czasie pierwszej części meczu podanie na czystą pozycję otrzymał Jose Callejon. Hiszpan zagrał do idącego za akcją Arkadiusz Milika, a ten – mimo asysty obrońcy – uderzył pod poprzeczkę bramki.

W drugiej połowie szalę zwycięstwa na korzyść podopiecznych Carlo Ancelottiego przechylił Lorenzo Insigne. Milik zagrał pełne 90 minut. Piotr Zieliński został zmieniony chwilę przed ostatnim gwizdkiem.

* * *

Wielkiego debiutu w barwach Juventusu nie miał Cristiano Ronaldo. Portugalczyk nie trafił do siatki, czego nie można powiedzieć o… Mariuszu Stępińskim. Polak był jednym z najlepszych zawodników Chievo w przegranym starciu z mistrzem Włoch 2:3. W 38. minucie urwał się obrońcom i wykorzystał dośrodkowanie z lewej strony boiska. Wojciech Szczęsny tylko odprowadził piłkę wzrokiem.

Polski golkiper nie miał nic do powiedzenia przy golach gospodarzy. W drugiej połowie Emanuele Giaccherini wykorzystał rzut karny. Szczęsny nie zdołał wyczuć intencji strzelca. W 66. minucie boisko opuścił żegnany brawami Stępiński. Od tego momentu gra Chievo wyglądała już gorzej, co wykorzystał Juventus. Najpierw do własnej siatki futbolówkę skierował Mattia Bani. W doliczonym czasie rywalizacji zwycięskiego gola zdobył Federico Bernardeschi.

Sport.RIRM

drukuj