fot. PAP/Michał Zieliński

Ekstraklasa. Pogrom w Białymstoku, Jagiellonia liderem

Jagiellonia Białystok wykorzystała potknięcie Lechii Gdańsk w Chorzowie. Piłkarze Michała Probierza w ostatnim dzisiejszym meczu 25. kolejki Lotto Ekstraklasy pokonali u siebie Koronę Kielce aż 4:1. Dzięki wygranej zespół z Podlasia awansował na pozycję lidera rozgrywek.


Białostoczanie przystąpili do sobotniego spotkania znając już wynik potyczki w Chorzowie. Dzięki temu, iż Lechia przegrała z Ruchem (1:2), przed Jagą rysowała się szansa na przeskoczenie biało-zielonych w tabeli. Musiał  jednak zostać spełniony jeden warunek: komplet punktów ekipy Michała Probierza w starciu z Koroną. Kielczanie nie pojechali na Podlasie z zamiarem przegranej, gdyż sami cały czas zachowują szansę na grę w grupie mistrzowskiej Ekstraklasy.

Już w pierwszej minucie gospodarze mogli zdobyć gola. Z lewej strony boiska w „szesnastkę” gości przedarł się Fiodor Cernych, jednak strzał Litwina z ostrego kąta obronił Milan Borjan. W 14. minucie pierwsza groźniejsza akcja złocisto-krwistych zakończyła się powodzeniem. Po centrze z rzutu rożnego uderzał Rafał Grzelak, piłkę odbił Marian Kelemen, ale ta trafiła na głowę Ilijana Micanskiego, który umieścił ją w siatce.

W 24. minucie Jaga wyrównała. Cillian Sheridan zagrał wysoko na prawą stronę pola karnego do wbiegającego Przemysława Frankowskiego, a ten wykorzystał kiks Grzelaka i w sytuacji sam na sam pokonał Borjana. Gol na 2:1 dla białostoczan był bardzo kuriozalny. Sheridan po szybkim wznowieniu z autu popędził  w pole karne przyjezdnych i strzelił z ostrego kąta. Futbolówka odbiła się od słupka, nogi bramkarza i wpadła do siatki. Wynikiem 2:1 dla gospodarzy zakończyła się pierwsza połowa meczu.

Kielczanie próbowali doprowadzić do remisu chwilę po przerwie. W 53. minucie Mateusz Możdżeń wypuścił Micanskiego, ten mocno zagrał w kierunku nadbiegającego Daniego Abalo, który jednak trafił piłką wprost w Kelemena. Chwilę później od połowy boiska na bramkę rywali biegł Konstantin Wasiljew, lecz uderzenie Estończyka obronił Borjan. W 70. minucie podopieczni Michała Probierze podwyższyli prowadzenie. Akcję lewym skrzydłem przeprowadził Cernych, złamał ją do środka, przełożył futbolówkę i strzałem w krótki róg zdobył gola.

W samej końcówce goście mieli wyborną szansę na zmniejszenie strat. Po błędzie białostoczan w okolicach własnego pola karnego piłkę na jedenastym metrze przed bramką otrzymał Jacek Kiełb, jednak wyraźnie przeniósł ją nad poprzeczką. Niewykorzystana sytuacja zemściła się już chwilę później. Fiodor Cernych pomknął prawą stroną, obrońcy nie zdołali go dogonić, a napastnik miejscowych wpadł w „szesnastkę” i płaskim uderzeniem ustalił wynik spotkania na 4:1.

Jagiellonia po dzisiejszym zwycięstwie awansowała na pozycję lidera Lotto Ekstraklasy. Podopieczni Michała Probierza mają na koncie czterdzieści osiem punktów. Korona z dorobkiem trzydziestu dwóch oczek jest ósma.

***

Jagiellonia Białystok Korona Kielce 4:1 (2:1)
Przemysław Frankowski 24′ Milan Borjan 34′(sam.) Fiodor Cernych 70′ 90′ – Ilijan Micanski 14′

Jagiellonia: Marian Kelemen – Łukasz Burliga, Ivan Runje, Gutieri Tomelin, Piotr Tomasik – Jacek Góralski, Rafał Grzyb – Przemysław Frankowski (87′ Arvydas Novikovas), Konstantin Wasiljew (73′ Taras Romanczuk), Fiodor Cernych – Cillian Sheridan (75′ Dmytro Chomczenowski)

Korona: Milan Borjan – Vladislavs Gabovs, Elhadji Pape Diaw, Radek Dejmek, Rafał Grzelak – Vanja Marković (78′ Maciej Górski), Mateusz Możdżeń – Jakub Żubrowski, Dani Abalo, Miguel Palanca (73′ Jacek Kiełb) – Ilijan Micanski

Żółte kartki: Cillian Sheridan (Jagiellonia) oraz Ilijan Micanski, Jakub Żubrowski, Vladislavs Gabovs (Korona)

Sport.RIRM

drukuj