fot. wikipedia

Polityka pieniężna NBP podnosi dumę narodową Polaków

Kolejnym ruchem RPP powinna być obniżka stóp procentowych, z uwagi na możliwość spadków na amerykańskiej giełdzie – napisał w wypowiedzi dla PAP Biznes członek RPP Eryk Łon. Dodał, że inflacja w Polsce jest niemal „optymalna”, a cel inflacyjny został określony prawidłowo.

„Obecnie trudno jest jednoznacznie określić, jak długo utrzymywać się będzie polityka stabilnych stóp procentowych. Istnieją bowiem zarówno argumenty za przedłużeniem tego okresu, jak również za jego skróceniem. Niezależnie od tego, który wariant mógłby być preferowany, to kolejnym krokiem w polityce pieniężnej powinna być obniżka stóp procentowych. Twierdzę tak dlatego, że kluczowy amerykański indeks giełdowy Standard & Poor’s 500 zbliżył się do swoistego historycznego szczytu a następnie zaczął spadać” – napisał Łon.

„Przyznam, że istnieje w związku z tym pewne ryzyko, że nastąpić mogą dalsze spadki amerykańskich indeksów giełdowych. (…) Wyceny spółek notowanych na giełdzie amerykańskiej są bardzo wysokie. W przeszłości pojawienie się tego typu sygnałów zwiastowało nadejście fazy spadkowej. Oczywiście trudno jest określić, czy historia spadków indeksów giełdowych znów się powtórzy, ale zdecydowanie warto brać ten scenariusz pod uwagę, jeśli chcemy jeszcze bardziej czujnie niż dotąd prowadzić naszą politykę pieniężną” – dodał.

Łon napisał, iż jest „wielce zadowolony”, że tempo wzrostu gospodarczego w Polsce jest wysokie, a stopa bezrobocia niska. Dodał, że mandat RPP powinien obejmować również poziom zatrudnienia.

„Chcę podkreślić, że zadaniem władz pieniężnych, odpowiedzialnych społecznie, może być nie tylko troska o odpowiedni poziom inflacji czy też stabilny wzrostu gospodarczy, lecz także – co ma fundamentalne znaczenie – odpowiednio korzystny stan sytuacji w zakresie zatrudnienia naszych obywateli” – napisał.

Zgodnie z art. 3 Ustawy o NBP, podstawowym celem działalności NBP jest utrzymanie stabilnego poziomu cen, przy jednoczesnym wspieraniu polityki gospodarczej Rządu, o ile nie ogranicza to podstawowego celu NBP.

Łon spodziewa się, że z polskiej gospodarki napływać będą kolejne „dobre dane makroekonomiczne”. Jego zdaniem, „pewne niewielkie przyspieszenie inflacji” stanowi tyko i wyłącznie „dowód żywotności procesów gospodarczych”.

„Czasami staram się podkreślać, że czymś o wiele gorszym niż nawet niewielkie przekroczenie celu inflacyjnego, byłoby wpadnięcie w pułapkę deflacyjną, z której jak pokazuje historia gospodarcza wielu krajów trudno szybko wyjść. Nawiasem mówiąc, najnowsze dane (makro – PAP) są z punktu widzenia procesów inflacyjnych bardzo budujące” – dodał.

Członek RPP ocenił, że tempo wzrostu inflacji w Polsce jest bliskie poziomu „optymalnego”, a poziom celu inflacyjnego w Polsce został prawidłowo określony.

„Trudno (…) powiedzieć w sposób bardzo precyzyjny, jaki jest optymalny poziom inflacji dla polskiej gospodarki, gdyż mamy do czynienia z gospodarką rynkową, której zmienność jest istotnym elementem rzeczywistości. Mimo wszystko jednak sądzę, że poziom celu inflacyjnego wyznaczony został dość dobrze. Użyłem sformułowania +dość dobrze+ a nie +dobrze+ tylko dlatego, żeby nie zmniejszać swojej motywacji do dalszego udoskonalania polskiej polityki pieniężnej” – dodał.

Cel inflacyjny NBP wynosi 2,5 proc. z możliwością odchylenia do 1 punktu procentowego w górę lub w dół.

W kwietniu inflacja wzrosła do 2,2 proc. z 1,7 proc. miesiąc wcześniej, a inflacja bazowa wzrosła do najwyższego od końca 2012 r. poziomu 1,7 proc.

Na konferencji po majowym posiedzeniu RPP prezes NBP Adam Glapiński ocenił, że ostatnie wzrosty inflacji nie są niepokojące. Dodał, że przy obecnym tempie wzrostu gospodarczego (4,6 proc. w I kw.), inflacja bazowa powróciła do „normalnego poziomu” i nie mamy obecnie do czynienia z trendem wzrostowym tego wskaźnika.

Wg Glapińskiego „jest możliwe”, że inflacja pod koniec roku wzrośnie w pobliże górnej granicy pasma dopuszczalnych odchyleń od celu (tj. 3,5 proc. rdr), jednak „nie ma w tym nic niepokojącego”, bo „w następnym okresie opadnie”. Oznacza to, jak wskazał, że ścieżka inflacji z najbliższej projekcji będzie wyższa niż z marcowej.

Centralna ścieżka projekcji NBP zakłada inflację w latach 2019-2021 na poziomie: 1,7 proc., 2,7 proc. oraz 2,5 proc. Inflacja bazowa wg marcowej rundy prognoz miała zaś wynieść 1,6 proc. w 2019 r., 2,2 proc. w 2020 r. oraz 2,1 proc. w 2021 r.

Łon chciałby, by polska polityka pieniężna była wzorem dla Europy i świata.

„Polska polityka pieniężna przeszła test pozytywnie i sprawdziła się, podczas gdy w innych bankach centralnych mieliśmy do czynienia z burzliwymi i dynamicznymi zmianami różnych stóp procentowych. U nas utrzymywane były stopy procentowe na stabilnym poziomie, co pokazuje stopniowe dochodzenie polskiej gospodarki do statusu gospodarki dojrzałej. (…) Dojrzewanie naszej gospodarki ma także charakter faktyczny nie tylko rankingowy” – uważa członek RPP.

Zdaniem członka RPP, stabilna polityka pieniężna przyczynia się do społecznej aprobaty złotego, a Polska w oczach inwestorów zagranicznych wypada dobrze.

„Chciałbym podkreślić, że stabilna polityka pieniężna jest o tyle istotna, że dzięki takiemu jej charakterowi u coraz większej liczby polskich obywateli ma szansę pojawić się trwała aprobata dla potrzeby utrzymania polskiego złotego. Nie chodzi bowiem o to, żeby w jednym czy drugim badaniu większość Polaków raz przychylała się ku tezie o potrzebie utrzymania złotego, a w innym ku tezie o jego likwidacji, lecz o to aby stopniowo rosła grupa tych obywateli, którzy nabierać będą gruntownej wiedzy i mocnych trwałych przekonań o potrzebie utrzymania złotego niezależnie nawet od wahań koniunktury gospodarczej” – uważa Łon.

„Myślę, że Polska staje się coraz mocniejszym aktorem na arenie międzynarodowej. Stabilne zachowanie kursu złotego, który podlega przecież naturalnym wahaniom jest także jednym z argumentów na rzecz tezy o wysokim zaufaniu inwestorów zewnętrznych, a także tych portfelowych do naszego kraju” – dodał.

Zdaniem członka RPP, rating Polski lub jego perspektywa mogą wkrótce pójść w górę.

„Podstawy stabilności systemu finansowego, z którymi związana jest stabilna polityka pieniężna oraz oddolne pozytywistyczne postawy patriotyczne mogą stanowić na tyle silny atut polskiej gospodarki, że nie zdziwiłbym się, gdyby kolejnym ruchem nie tylko jednej, ale większej liczby agencji ratingowych na świecie, w tym tych największych, było podwyższenie ratingu lub jego perspektyw dla Polski – naszej ojczyzny” – napisał.

Spośród trzech największych agencji ratingowych wiarygodność kredytową Polski najwyżej ocenia Moody’s – na poziomie „A2”. Rating Polski według Fitch i S&P to „A-„, jeden poziom niżej niż Moody’s. Perspektywy wszystkich ocen są stabilne. Najbliższe przeglądy ratingu Polski zaplanowano na jesień – Fitch 27 września, S&P i Moody’s 11 października.

Łon uważa, iż polityka pieniężna obecnej RPP może być określana jako „odważna” i proponuje „wszechpolski model polityki pieniężnej”.

„Dotychczasowe funkcjonowanie NBP czy w ogóle RPP pokazało, że uwzględnienie szerokiego spektrum poglądów przyczynia się do prowadzenia bardzo rozważnej polityki pieniężnej, która jednocześnie jest odważna. Polityka odważna to taka, która idzie choćby czasami pod prąd różnego typu oczekiwaniom. Oczekiwania dotyczące przejawianego zachowania polityki pieniężnej są naturalnym elementem rzeczywistości. Warto pamiętać, że polityka pieniężna działa niejako niezależnie od tych oczekiwań. (…) Działania RPP, czy szerzej NBP, podejmowane są nie dla dobra jakiejś grupy społecznej, ale dla dobra Polski jako takiej” – napisał.

„Można wręcz powiedzieć odwołując się do doświadczeń historycznych, że pożądane jest przyjęcie w tym oto znaczeniu wszechpolskiego modelu polskiej polityki pieniężnej. Tak jak w czasie zaborów istotą działań wszechpolskich było dążenie do scalenia w jedno ziem polskich znajdujących się pod różnymi zaborami tak i dziś w innych realiach gospodarczych potrzebne jest prowadzenie takiej polityki pieniężnej, która służy dobru całej polskiej gospodarki, całego naszego kraju. Należy wsłuchiwać się w głosy przedstawicieli różnego typu instytucji stowarzyszeń, konsumentów czy przedsiębiorców. Natomiast ostatecznie odpowiedzialność ponosi jednak organ kierujący polityką pieniężną” – dodał.

PAP/RIRM

drukuj