Anioł Pański z Ojcem Świętym Benedyktem XVI

Drodzy Bracia i Siostry!



Czytania biblijne dzisiejszej niedzielnej Liturgii zachęcają nas do przedłużenia refleksji o życiu wiecznym, zapoczątkowanej z okazji wspomnienia Wszystkich Wiernych Zmarłych. W tym temacie zachodzi wyraźna różnica między tym, kto wierzy, a tym, kto nie wierzy, lub inaczej można by rzec – między tym, kto ma nadzieję, a tym, kto jej nie ma. Pisze bowiem św. Paweł do Tesaloniczan: „Nie chcemy, bracia, waszego trwania w niewiedzy co do tych, którzy umierają, abyście się nie smucili jak wszyscy ci, którzy nie mają nadziei” (1 Tes 4, 13). Wiara w śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa stanowią również i w tym miejscu o czymś przełomowym. Święty Paweł nieustannie przypomina chrześcijanom z Efezu, że zanim przyjęli Dobrą Nowinę, byli jako „nie mający nadziei ani Boga na tym świecie” (Ef 2, 12). Rzeczywiście, religia Greków, kulty i mity pogan nie były w stanie rzucić światła na tajemnicę śmierci. Stąd jeden ze starożytnych napisów mówił: „In nihil ab nihilo quam cito recidimus”, co oznacza: „Jakże szybko z niczego pogrążamy się w nicość”. Jeżeli odrzucimy Boga, jeśli odrzucimy Chrystusa, to świat popadnie w pustkę i ciemność. I to potwierdza się w wyrażeniach współczesnego nihilizmu; nihilizmu często nieświadomego, który niestety zaraża wielu młodych ludzi.

 

W dzisiejszej Ewangelii spotykamy znaną przypowieść, która mówi o dziesięciu pannach zaproszonych na ucztę weselną, która jest symbolem Królestwa Niebieskiego, życia wiecznego. To trafny obraz, przez który Jezus poucza o prawdzie, która zmusza nas do refleksji. Oto bowiem z tych dziesięciu panien pięć wchodzi na ucztę, gdyż w godzinie przybycia oblubieńca posiadają oliwę do zapalenia lamp, podczas gdy pozostałe pięć pozostaje na zewnątrz, ponieważ, nierozsądne, nie zaopatrzyły się w oliwę. Co obrazuje ta „oliwa”, niezbędna do tego, aby zostać przyjętym na ucztę weselną? Święty Augustyn (por. Discorsi, 93, 4) i inni starożytni autorzy widzą w niej symbol miłości, której nie można kupić, a którą otrzymuje się w darze, przechowuje się we wnętrzu i praktykuje w czynach. Prawdziwą mądrością jest więc wykorzystanie doczesnego życia dla spełniania dzieł miłosierdzia, ponieważ po śmierci nie będzie to już więcej możliwe. Kiedy obudzeni zostaniemy na Sąd Ostateczny, to dokona się on na podstawie miłości praktykowanej w tym ziemskim życiu (por. Mt 25, 31-46). I ta miłość jest darem Chrystusa, rozlanym w nas przez Ducha Świętego. Kto wierzy w Boga Miłość, nosi w sobie niezłomną nadzieję, jak lampę, z którą może przejść przez ciemną noc śmierci i dotrzeć na wielkie święto życia.

Maryję, „Stolicę Mądrości”, prosimy, aby nauczyła nas prawdziwej mądrości, która stała się ciałem w Jezusie. On jest Drogą, która prowadzi z tego życia do Boga, do Odwiecznego. On pokazał nam oblicze Ojca i w ten sposób dał nam nadzieję pełną miłości. Dlatego Kościół zwraca się do Matki Pana tymi słowami: „Życie, słodyczy i nadziejo nasza”. Uczmy się od Niej, jak żyć i umierać w nadziei, która nigdy nie zawodzi.

Apel:

Z niepokojem śledzę tragiczne wydarzenia, jakie miały miejsce w minionych dniach w Nigerii, i modląc się za ofiary, zachęcam do zaprzestania wszelkiej przemocy, która nie rozwiązuje problemów, ale je powiększa, zasiewając nienawiść nawet między wierzącymi.

Po polsku:

Serdeczne pozdrowienie kieruję do Polaków. W dzisiejszej Ewangelii Chrystus przypomina nam: „Czuwajcie, bo nie znacie dnia ani godziny” (Mt 25, 13). Idąc za przykładem świętych, czuwajmy, aby nie gasły lampy naszej wiary i miłości. Wówczas będziemy mogli wyczekiwać nieznanego dnia i godziny przyjścia Pana bez lęku, a z nadzieją i pokojem. Niech Bóg wam błogosławi!

Po francusku:

Serdecznie pozdrawiam pielgrzymów francuskojęzycznych. W Ewangelii dzisiejszej niedzieli Pan wzywa nas do czujności serca, abyśmy umieli szukać i rozpoznawać Jego obecność w codzienności. W obliczu niepewności życia możemy na Niego liczyć. Dajmy Mu pierwsze miejsce w naszym życiu i pójdźmy z ufnością ku szczęśliwej wieczności. Niech Maryja Panna towarzyszy nam w drodze wiary i nadziei! Błogosławię was z całego serca.

Po angielsku:

Z radością pozdrawiam wszystkich pielgrzymów i gości języka angielskiego obecnych na modlitwie „Anioł Pański”. W dzisiejszej Ewangelii Jezus zachęca nas, abyśmy byli przygotowani, jak mądre panny, na ostateczne spotkanie z Nim, kiedy przyjdzie zakończyć dzieło zbawienia na końcu czasów. Niech światło wiary zawsze prowadzi nas, a dar miłości chrześcijańskiej wzrasta i umacnia się w naszych sercach i czynach, gdy wędrujemy w stronę odwiecznej uczty weselnej. Życzę wszystkim udanego pobytu w Rzymie i błogosławionej niedzieli!

Po niemiecku:

Bardzo serdecznie pozdrawiam wszystkich pielgrzymów niemieckojęzycznych, w szczególny zaś sposób chór chłopięcy z Bad Tölz wraz z opiekunami. W listopadzie myślimy chętnie o naszych zmarłych. Ufamy, że śmierć nie jest końcem, ponieważ Pan Bóg w swojej nieskończonej miłości nie przestaje nikogo kochać. Nadzieja ta jest jak światło mądrych dziewic z dzisiejszej Ewangelii. Wszyscy żyjemy w nadziei spotkania z Chrystusem, Światłością życia. Napięcie to nie może być stłumione rutyną codzienności. Prośmy Pana, abyśmy nieustannie troszczyli się o ową oliwę do naszych lamp, tzn. abyśmy nieustannie trwali na modlitwie, na słuchaniu Słowa Bożego i przyjmowaniu sakramentów świętych, tak byśmy kiedyś mogli mieć udział w niebieskiej uczcie. Duch Boży niech was prowadzi na wszystkich waszych drogach.

Po hiszpańsku:

Pozdrawiam pielgrzymów języka hiszpańskiego obecnych na tej maryjnej modlitwie, a szczególnie wiernych z parafii św. Augustyna z Gaudalix w Hiszpanii, z archidiecezji Maracaibo i diecezji Cabimas z Wenezueli w towarzystwie swoich biskupów. Liturgia dzisiejszej niedzieli zachęca nas do życia mądrym czuwaniem, aby móc dostać się na wieczną ucztę. Spotkania z Panem Bogiem nie improwizuje się, ale jest ono czymś, co winno dokonywać się przez całe życie. Boga spotykają ci, którzy Go szukają. Przypominam, że dzisiaj mija już rok od chwili, kiedy to w Barcelonie miałem radość poświęcenia bazyliki Najświętszej Rodziny, cudownego połączenia techniki, piękna i wiary autorstwa Sługi Bożego Antoniego Gaudiego, genialnego architekta. Szczęśliwej niedzieli.

Po portugalsku:

Pozdrawiam pielgrzymów języka portugalskiego, a w szczególności członków Instytutu Córek Najświętszego Serca Pana Jezusa, którzy przybyli do rodzinnych stron założycielki, św. Teresy Verzeri, w dziesiątą rocznicę jej kanonizacji. Życzę obfitych łask Bożych duchowym córkom i braciom i jej czcicielom w budowaniu życia na tej pewnej skale, jaką jest żywy Chrystus w swoim Kościele. Niech Bóg wszystkich was strzeże i wam błogosławi.

 

Tłumaczenie: Radio Maryja

drukuj