fot. um.warszawa.pl

Znicze na grobach polskich bohaterów

Polska pamięta o bohaterach. Symboliczne znicze zapłonęły m.in. na mogiłach Polaków pomordowanych w trakcie II wojny światowej czy grobach ofiar reżimu komunistycznego. W upamiętnienie bohaterów aktywnie włącza się Instytut Pamięci Narodowej.

23 października w wielu polskich miastach po raz ósmy odbyła się akcja „Zapal znicz pamięci” – będąca wspólnym dziełem regionalnych rozgłośni Polskiego Radia i oddziałowych biur edukacji narodowej IPN. Polacy upamiętnili rodaków pomordowanych w pierwszych tygodniach hitlerowskiej okupacji.

– Odszukujemy zapomniane niekiedy, zaniedbane groby, mogiły, ponieważ egzekucji często dokonywano w lasach, mordowano nauczycieli, burmistrzów, wójtów, duchownych czy działaczy plebiscytowych – mówi prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Jarosław Szarek.

Tego typu akcje skierowane są przede wszystkim do młodzieży, mają wyrabiać poczucie wdzięczności wobec bohaterów – wskazuje historyk prof. Wojciech Polak.

– Za takim zniczem mogą iść w przyszłości jakieś działania konkretne. W wielu przypadkach te groby, mogiły są zaniedbane albo niepielęgnowane tak, jak powinny. Tutaj się otwiera ogromne pole dla działalności społecznej różnych organizacji i stowarzyszeń – podkreśla prof. dr hab. Wojciech Polak.

Wieńce od prezesa IPN spoczęły na grobach uroczyście pochowanych w tym roku Danuty Siedzikówny „Inki” i Feliksa Selmanowicza „Zagończyka”. Instytut dofinansował również zakup trzech tysięcy zniczy i sprzętu do porządkowania Cmentarza Janowskiego we Lwowie.

– Nasze groby Polaków są rozsiane po całym świecie, najwięcej oczywiście jest ich na Kresach, bo tam była wielowiekowa polska obecność. Dzisiaj bardzo często po tej obecności zostają tylko groby – mówi dr Mateusz Szpytma, wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej.

O wileńskiej Rossie, gdzie znajduje się mauzoleum matki i serca marszałka Józefa Piłsudskiego, nie zapomnieli Polacy mieszkający na Litwie. Uporządkowanych zostanie prawie 13 tys. grobów. Zbierane są również znicze, które w dniu Wszystkich Świętych wileńscy harcerze zapalą na zapomnianych mogiłach dawnych mieszkańców miasta.

– Cieszę się bardzo z tych inicjatyw naszych rodaków, którzy dbają o ślady swojej wielowiekowej tam obecności. Dla nas jest bardzo istotne to, żeby ich w tych działaniach wspierać – podkreśla Jan Dziedziczak, wiceminister spraw zagranicznych.

Na skutek akcji „Światełko dla Rossy” w zeszłym roku udało się zebrać ponad 8 tys. zniczy.

TV Trwam News

drukuj