fot. PAP/Radek Pietruszka

Zakończył się XVI Międzynarodowy Rajd Katyński

Wczoraj w Warszawie zakończyła się kolejna odsłona tradycyjnego już Rajdu Katyńskiego.

W sierpniu z Warszawy ponad 50 osób wyruszyło, by oddać hołd Polakom zamordowanym na Wschodzie i odwiedzić ważne dla historii Polski miejsca.  Rok rocznie istotnym elementem wyprawy jest pomoc Polakom na żyjącym z dala od Ojczyzny na Wschodzie. Motocykliści zawieźli ze sobą dary m.in. zabawki, żywność czy artykuły chemiczne.

W ciągu ponad trzech tygodni uczestnicy XVI Międzynarodowego Rajdu Katyńskiego odwiedzili m.in. Lwów, Hutę Pieniacką, Kamieniec Podolski, Katyń, Kuropaty i Wilno.

Agnieszka Piwar, rzeczniczka prasowa Rajdu podkreśla, że motocykliści byli bardzo dobrze przyjmowani i traktowani jak oficjalna polska delegacja.

– Sukcesem było przyjęcie Rajdu Katyńskiego w klasztorze w monasterze w Kozielsku, gdzie byli 75 lat temu przetrzymywani polscy oficerowie. Mogliśmy tam odbyć naszą uroczystość, wejść ze sztandarem czy pomodlić się nad grobem jednego z Polaków, który tam jest. Bardzo pozytywnie zostało odebrane przez uczestników Rajdu Katyńskiego przyjęcie w klasztorze w Ostaszkowie, więc bardzo dużym plusem tej wyprawy jest otwarcie prawosławia na Rajd Katyński. Bardzo ważne jest to, że Rajd był wszędzie bardzo pozytywnie witany. W każdym miejscu gdzie się pojawiał było bardzo ciepłe i serdeczne przyjęcie. Można powiedzieć, że Rajd Katyński (tak to odczułam) był witany jako oficjalna delegacja z Polski – podkreśla Agnieszka Piwar.

W tym roku motocykliści przejechali ponad 7 tys. km. Rajdowi Katyńskiemu co roku towarzyszą dwa inne Rajdy. Jeden przebiega szlakiem Rzezi Wołyńskiej; kończy się w Hucie Pieniackiej. W Drodze powrotnej na Litwie do motocyklistów z Rajdu Katyńskiego dołącza Rajd „Ponary Pamiętamy”.

RIRM

drukuj