Z. Gryglas: Działania KE to cena, jaką Polska płaci za swoją niezależność

Działania, jakie Komisja Europejska wszczyna wobec Polski, to cena jaką rząd płaci za walkę o polskie interesy – ocenił poseł Zbigniew Gryglas z klubu parlamentarnego PiS.

W poniedziałek Bruksela uruchomiła procedurę o naruszenie unijnego prawa wobec polskiej ustawy o Sądzie Najwyższym. KE ma zastrzeżenia do obowiązujących od dziś przepisów, zgodnie z którymi sędziowie Sądu Najwyższego, którzy ukończyli 65 lat, przechodzą w stan spoczynku. Chodzi o osoby, które nie złożyły wniosku do prezydenta o możliwość dalszego orzekania.  Bruksela uważa, że powinni oni pozostać na swoich stanowiskach.

Warszawa ma teraz miesiąc, by odpowiedzieć na zastrzeżenia Komisji, która po tym czasie ponownie przyjrzy się sprawie. Jeśli uzna, że nie ma oczekiwanych przez siebie zmian, może pozwać Polskę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w jednym z kolejnych etapów procedury.

Poseł Zbigniew Gryglas podkreśla, że reformy, jakie podejmuje rząd, wynikają z naszej autonomii. Kroki podejmowane wobec Polski przez Brukselę to z kolei – zdaniem polityka – cena za posiadanie własnej wizji przyszłości wspólnoty europejskiej.

– W przypadku reformy wymiaru sprawiedliwości Polska ma autonomiczne prawo do dokonywania tych wyborów. One nie kłócą się ze standardami europejskimi, bo takich standardów w ogóle nie ma. Wiemy, że w wielu krajach, np. w Niemczech, wpływ elementów politycznych na kształtowanie odpowiednika KRS-u jest bardzo wysoki, znacznie wyższy niż w Polsce i tam nikt tego nie kwestionuje. Wiemy, że inne kraje naruszają procedury unijne, np. Francja narusza procedury budżetowe, ale nic ją za to nie spotyka. Natomiast Polska jest ciągle stawiana pod pręgieżem. To jest cena naszej niezależności – powiedział Zbigniew Gryglas.

W myśl ustawy o Sądzie Najwyższym część sędziów tego gremium już dziś będzie musiała przejść w stan spoczynku. Dotyczy to m.in. I prezes Sądu Najwyższego, prof. Małgorzaty Gersdorf, a także innych osób, które nie złożyły wniosku o możliwość dalszego orzekania.

Przeciwko ustawie protestują przedstawiciele środowisk: sędziowskiego i antyrządowego. Jutro do manifestujących w stolicy może dołączyć były prezydent Lech Wałęsa.

RIRM

drukuj