fot. flickr.com

Europejskie instytucje idą coraz dalej w zarzutach wobec Polski. KE naciska na nasz kraj o zawieszenie przepisów ws. Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego

Komisja Europejska żąda zawieszenia polskich przepisów w sprawie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Takie samo stanowisko ma się znaleźć w rezolucji Parlamentu Europejskiego. W czwartek ukarze się raport w sprawie Polski przygotowany przez Komisję Wenecką.

Rada Europy, Komisja Wenecka, Komisja Europejska, ale też Parlament Europejski. Wszędzie tam toczy się dyskusja o praworządności w Polsce.

– Te kwestie powinny, tak jak we wszystkich krajach Unii Europejskiej, być załatwiane wewnątrz – podkreślił prawnik Stanisław Zapotoczny.

Tak się jednak nie dzieje, bo to nie batalia prawna, a polityczna. Taką diagnozę stawia wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski.

– To są działania inspirowane przez polską opozycję, która wykorzystuje instytucje europejskie – mówił wiceminister w TV Trwam.

We wtorek sytuacją w Polsce zajęła się Komisja Europejska i zażądała zawieszenia przepisów w sprawie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

– Kolegium postanowiło upoważnić służby prawne do wystąpienia o środki tymczasowe do Trybunału Sprawiedliwości związane z procedurą o naruszenie prawa Unii Europejskiej, zainicjowaną przez Komisję Europejską w sprawie reżimu dyscyplinarnego dla polskich sędziów – powiedział Nicolas Schmit, unijny komisarz ds. miejsc pracy i praw socjalnych.

Ustawa kagańcowa, ustawa represyjna, a dziś pada określenie reżimu dyscyplinarnego, ponieważ po takie słowa sięgnęła Komisja Europejska.

– To jest ustawa regulująca system wymiaru sprawiedliwości i takie określenie powinno dotyczyć tej ustawy – oznajmił wicemarszałek Senatu Stanisław Karczewski.

Instytucje europejskie pracują w przyspieszonym trybie, tak, jak Komisja Wenecka, która swój raport o nowelizacji ustaw sądowych opublikuje w czwartek. Ale ta opinia nic nie wnosi – wskazało Ministerstwo Sprawiedliwości.

– Nie ma formalnie absolutnie żadnego znaczenia i nie jest w żadnej sytuacji wiążąca dla organów Polski, jak i każdego innego państwa Rady Europy – mówił wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski.

– Nie mają większego znaczenia w sensie prawnym, poza takim wydźwiękiem propagandowym, do którego można się odwoływać i poza niszczeniem wizerunku naszego państwa – dodał europoseł PiS Patryk Jaki.

Komisja Wenecka jest organem doradczym Rady Europy. Ale – już bez tego doradztwa – sama Rada Europy zwróciła się do polskiego Senatu z apelem o odrzucenie nowelizacji ustaw sądowych w całości.

– Jestem za tym, aby wszystkie sprawy polskie, dotyczące prawa w Polsce, były rozwiązywane w Polsce – powiedział Stanisław Karczewski.

Na temat praworządności w Polsce ma też powstać duży raport Komisji wolności obywatelskich Parlamentu Europejskiego.

– Oni potrafią mówić, że w Polsce jest łamana praworządność, że jest źle, że jest łamana konstytucja, ale już na poziomie: „pokażcie konkrety”, zawsze jest cisza – stwierdził europoseł Patryk Jaki.

Polska próbowała wytknąć Europie jej błędy. Europosłowie PiS chcieli, by w Brukseli odbyła się dyskusja o praworządności we Francji i stłumionych przez policję protestach prawników. Nic z tego. Taki wniosek został odrzucony.

– Najlepszy przykład mamy w tej chwili w Hiszpanii, gdzie sprawcy puczu i referendum w Katalonii, skazani na kilkunastoletnie wyroki pozbawienia wolności, są ścigani bezwzględnie przez tamto państwo, a orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w tym przypadku nie są brane pod uwagę – mówił prawnik Stanisław Zapotoczny.

W czwartek Parlament Europejski ma też głosować nad rezolucją o praworządności w Polsce. Projekt także dąży do zablokowania nowej Izby Dyscyplinarnej.

 

TV Trwam News

drukuj