fot. flickr.com

Wzrosną emerytury?

Rady Ministrów chce pozostawić przyszłoroczny wskaźnik waloryzacji na poziomie ustawowym. Oznacza to, że najniższa emerytura wzrośnie w przyszłym roku o 5 zł. Przeciętne świadczenie miałoby się zwiększyć o 10 zł.

Minister Pracy i Polityki Społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiada z kolei, że waloryzacja emerytur może być korzystniejsza niż ta wynikająca z ustawy.

Nie wyklucza waloryzacji kwotowo-procentowej czy dodatkowych świadczeń.

Poseł PiS-u Józefa Hrynkiewicz, która zajmuje się systemem ubezpieczeń społecznych, mówi, że zamiast tego, należałoby przemyśleć system waloryzacji emerytur i rent ponieważ obecny jest niekorzystny.

– Skoro składka liczona jest od płac, to także udział płac, jeżeli chodzi o wskaźnik waloryzacji powinien być znacznie większy. To kwestia do dyskusji i podjęcia zobowiązania także politycznego, jeśli chodzi o waloryzację. Dzisiaj nie mamy waloryzacji, mamy tylko dodatek drożyźniany lecz on także nie pokrywa kosztów utrzymania. Cały system powinien zostać wyregulowany tak, żeby nie było takich pomysłów – powiedziała Józefa Hrynkiewicz.

Tymczasem jak informują media, większą hojność koalicja PO-PSL zamierza wykazać wobec pracowników budżetówki. Tam w przyszłym roku szykują się podwyżki o około 660 zł na osobę.

RIRM

drukuj