fot. flickr.com/Lindsay Fox

Włochy zaostrzają przepisy przeciwko palaczom

Zakaz palenia tytoniu w samochodzie, w obecności kobiety w ciąży lub dziecka, szokujące zdjęcia na paczkach papierosów i wysokie kary za rzucenie niedopałka na ulicę – takie zaostrzone przepisy wchodzą dziś w życie we Włoszech.

Dekret zredagowany przez Ministerstwo Zdrowia zgodnie z dyrektywami Unii Europejskiej zaostrza przepisy z 2005 roku, gdy po raz pierwszy Włosi wprowadzili zakaz palenia papierosów w publicznych lokalach.

Obecnie rozszerzono go na samochody, w których znajdują się kobiety w ciąży i nieletni. Przepis ten – podkreśla prasa – był bardzo oczekiwany, ponieważ już obowiązuje w niektórych krajach europejskich.

Kara za złamanie tego zakazu wynosić będzie od 50 do 500 euro, czyli tyle samo, ile wynosi w przypadku restauracji i kin. Ponadto palić od tej pory nie można na dziedzińcach szpitali.

Szokujące zdjęcia chorych i płuc zniszczonych przez nowotwory, a nawet trumien wraz z hasłami: „Palenie zabija, rzuć je natychmiast” mają zajmować 65 procent powierzchni paczki papierosów i tytoniu. Dotąd widniały na nich tylko apele i ostrzeżenia i stanowiły one 40 procent opakowania.

Do maja producenci mają czas na dostosowanie się do tej nowej normy. Nakazuje ona także zamieszczanie ostrzeżeń i zachęt do niepalenia na opakowaniach elektronicznych papierosów.

Również do maja producenci muszą zaprzestać sprzedaży małych paczek z 10 papierosami i 30 gramami tytoniu. Zostają one wycofane z rynku, gdyż uważa się je za bardziej dostępne dla młodzieży ze względu na niższą cenę.

Sprzedaż papierosów nieletnim zagrożona jest karą administracyjną w wysokości 4 tysięcy euro. Gdy grzywna ta wymierzona zostanie po raz drugi, wzrośnie dwukrotnie, a karą dodatkową będzie odebranie licencji na prowadzenie lokalu bądź sklepu.

Zabroniono sprzedaży papierosów smakowych, na przykład mentolowych, ponieważ – jak wyjaśnił resort zdrowia – mogą one wydawać się mniej groźne, choć tak nie jest.

Wraz zaostrzonymi przepisami wchodzi w życie rządowy dekret ekologiczny, w którym wypowiada się między innymi wojnę zjawisku rzucania niedopałków na ulicę, do morza, rzek, jezior. Osobie na tym przyłapanej grozi kara od 60 do 300 euro.

PAP/RIRM

drukuj