fot. PAP/EPA

Walka z fake newsami

Tak zwane fake newsy, czyli nieprawdziwe bądź zmanipulowane informacje, od dawna torpedują polskie i amerykańskie media. Ich celem jest nie tylko czarny pijar, ale także zysk i wzrost oglądalności. O pojęciu fake newsa głośno zrobiło się za sprawą sporu między stancją CNN, a atakowanym przez nią prezydentem Donaldem Trumpem.

Batalia między Donaldem Trumpem, a amerykańską stacją CNN rozpoczęła się jeszcze w trakcie kampanii wyborczej. Politycznie zaangażowane media nie szczędzą krytyki amerykańskiemu przywódcy, jasno opowiadając się po stronie Partii Demokratycznej. Sięgają przy tym po tzw. fake newsy, czyli nieprawdziwe bądź zmanipulowane informacje – tłumaczy medioznawca dr Hanna Karp.

– W tym wypadku jest to przekaz informacyjny, który udaje rzeczywistą informację, podczas gdy jest albo kłamstwem, albo półkłamstwem, albo różnego rodzaju przeinaczeniem – wskazuje medioznawca.

A celem tzw. fake newsów jest nie tylko czarny pijar, ale także pieniądz. Choć stację CNN przyłapano na kłamstwie, jej oglądalność poszła w górę. Do mediów wyciekły nagrania, w których producent stacji John Bonifield sam przyznał, że nie ma żadnych dowodów na powiązania Donalda Trumpa z Rosją i Władimirem Putinem – przypomina politolog dr Tomasz Matras.

– Jeden z celów to jest ewentualny impichment Donalda Trumpa, do którego dążą określone grupy społeczne, natomiast drugi cel jest dużo bardziej pragmatyczny, fake newsy wypuszczane przez różne stacje telewizyjne mają również służyć temu, aby zarabiać pieniądze – mówi dr Tomasz Matras.

Dlatego krytycznych komunikatów pod adresem CNN nie brakowało także w trakcie wizyty amerykańskiego prezydenta w Polsce.

– CNN od dawna jest stacją, która nadaje fałszywe wiadomości. działa w sposób bardzo nieuczciwy. U was też tak jest, panie prezydencie? Zresztą nie tylko CNN tak działa, również inne stacje, NBC jest tak samo zła – akcentował podczas wizyty w Polsce Donald Trump.

Problem fake newsów nie ogranicza się jednak tylko do Stanów Zjednoczonych, ale jest równie poważny w Polsce. Nakręca się w momencie, kiedy władzę obejmuje ktoś spoza tzw. salonu – tłumaczy dr Jerzy Bukowski.

– Wtedy mające w swoje dyspozycji media środowiska lewicowe, liberalne, libertyńskie, mają używanie, ponieważ przedstawiają społeczeństwu nie tylko swoją negatywną opinię na temat nielubianych polityków, ale przedstawiają kłamliwe opinie, a co więcej manipulują faktami, a raczej przekazem tych faktów – podkreśla dr Jerzy Bukowski.

A fałszywych informacji nie brakowało także podczas wizyty amerykańskiego przywódcy w Polsce. Lewicowo-liberalne media rozpisywały się na temat rzekomej wpadki pierwszej damy. Agata Kornhauser-Duda jako pierwsza podała bowiem dłoń żonie Donalda Trumpa – Melanii. Następnie przywitała się z samym prezydentem USA. Fałszywe doniesienia osobiście sprostował prezydent Andrzej Duda.

„Wbrew zaskakującym doniesieniom moja żona uścisnęła rękę pani i pana Trumpa po świetnej wizycie. Walczmy z fake newsami”

Do sprawy osobiście odniósł się także Donald Trump.

„Będziemy walczyć z fake newsami razem z wami!”

Tymczasem na skuteczność fake newsów mocno wpływa powielanie nieprawdziwych informacji w sieci, które trudno zweryfikować. Sprzyja temu anonimowość – tłumaczy dr Tomasz Matras.

– Możemy przypuszczać, że część tych osób, to nie są osoby działające spontanicznie w Internecie, tylko są to zorganizowane grupy osób działające na zlecenie danych partii czy danych środowisk politycznych, które w ten sposób próbują uderzyć w drugą stronę walki politycznej – akcentuje politolog.

Walka z fake newsami jest jednak możliwa, a kłamstwa można obnażyć – przekonuje dr Hanna Karp.

– W Czechach jest taka propozycja, żeby każdego dnia był specjalny serwis, który wyłapywałby wszystkie fake newsy, odpowiednio je komentował, rozbrajał je niejako tak jak miny. Byłaby taka agenda fałszywych informacji autoryzowana przez poważne portale i tutaj każdy, kto byłby zainteresowany, mógłby w dowolnym momencie sprawdzić – wskazuje medioznawca.

Przez lewicowo-liberalne media taka walka wielokrotnie odbierana jest jednak jako próba cenzury. Jednak to właśnie upadek rzetelności dziennikarskiej wpływa na popularność fake newsów – wskazuje medioznawca dr Wojciech Wciseł.

– Bezkarność mediów powoduje, że te fake newsy są dzisiaj tak popularne i prawdopodobnie będą jeszcze nabierały na sile, bo stały się narzędziem walki politycznej wprost – mówi dr Wojciech Wciseł z  Zespołu Ekspertów KUL.

Dlatego fake newsy obnażają także liczne powiązania mediów i elit politycznych. Te ostatnie – szukając poparcia wyborców – przyzwalają, a nawet same powielają szereg nieprawdziwych informacji.

TV Trwam News/RIRM

drukuj