W Sejmie drugie czytanie projektu zmian w OFE

Komisja finansów uwzględniła większość poprawek o charakterze redakcyjnym, zgłoszonych przez sejmowych prawników. Odrzucono wszystkie wnioski opozycji.

Projekt zmian w OFE przewiduje, że ponad 50% oszczędności zgromadzonych w OFE ma być przekazana do ZUS-u. OFE nie będą mogły inwestować w obligacje Skarbu Państwa, będą mogły natomiast kupować inne papiery wartościowe, między innymi akcje.  Przyszli emeryci będą mieli 4 miesiące na decyzję, czy chcą pozostać w OFE.

Posłowie opozycji krytykują tempo prac nad rządowym projektem zmian w Otwartych Funduszach Emerytalnych. Beata Szydło przewiduje, że tryb rozpatrywania ustawy zostanie zakwestionowany przez TK oraz, że państwo będzie musiało płacić odszkodowania, bo szykują się zbiorowe pozwy.

Z kolei poseł i ekonomista Zbigniew Kuźmiuk, podkreśla że koalicja odrzuciła bardzo istotne poprawki, m.in. te dotyczące zmniejszenia progów ostrożnościowych.

– Składaliśmy jako PiS kilka – naszym zdaniem – ważnych poprawek, w tym najważniejszą, zmniejszającą o 7 punktów procentowych progi oszczędnościowe. Koalicja PO i PSL-u przejmując te 150 mld zł z OFE obiecała, że sama to zrobi. Niestety, nie zrobiła tego, więc uznaliśmy, że zaproponujemy obniżenie tych progów, nie pozwalając na dalsze zadłużanie naszego kraju. Niestety, ta fundamentalna poprawka została odrzucona – stwierdził ekonomista.

PiS złoży jeszcze podczas drugiego czytania poprawkę zmniejszającą, m.in. pobór środków od ubezpieczonych za tzw. zarządzanie.

– To w tej chwili jest astronomiczna kwota, bo jest ona pobierana co miesiąc od całości aktywów w skali wszystkich funduszy. W tym roku będzie to najprawdopodobniej kwota ok. 1 mld 800 mln. Chcemy ją zmniejszyć pięciokrotnie. Okazuje się, że rząd przygotował specjalny „prezent” dla Powszechnych Towarzystw Emerytalnych i w ogóle nie ruszył tej opłaty. Będzie jeszcze kolejny test, ale nie sądzę, żeby ta poprawka została poparta. Wszystko więc wskazuje na to, że w piątkowym głosowaniu będziemy głosowali za odrzuceniem  tego projektu, choć zdajemy sobie sprawę, że OFE są dla Polski ogromnym ciężarem. Niestety, jednak istnieje niebezpieczeństwo, że po przyjęciu tej ustawy, za parę lat Polska będzie płaciła gigantyczne odszkodowania, bo te fundusze będą nas najprawdopodobniej skarżyły o wywłaszczenie ich z tego kapitału obligacyjnego – przewidywał Zbigniew Kuźmiuk.

Zastrzeżenia co do tempa prac ma też SLD. Dariusz Joński obawia się, że z Sejmu wyjdzie bubel prawny. Zarzuty opozycji odpiera PO. Poseł Jakub Szulc przekonuje, że poprawki sejmowych prawników mają charakter redakcyjny.

RIRM

drukuj