fot. PAP

Dramatyczna sytuacja szpitala w Blachowni

Solidarność złożyła doniesienie do prokuratury o złamaniu prawa przez władze powiatu oraz wniosek do wojewody o wprowadzenie zarządu komisarycznego w powiecie. To skutki komercjalizacji tej śląskiej placówki medycznej.

Przedstawiciele Solidarności pojawią się na dzisiejszej sesji rady powiatu i będą rozdawać radnym apel o odwołanie zarządu.

Przypomnijmy, Szpital w Blachowni (w województwie śląskim) od 25 listopada nie przyjmuje pacjentów. To efekt braku porozumienia pomiędzy dzierżawcami, którzy zmienili się na przełomie listopada i grudnia. Umowa z NFZ wygasła, konieczny jest nowy konkurs. Jednak Fundusz w najbliższym czasie nie planuje go przeprowadzić.

Według Solidarności – odpowiedzialni za dramatyczną sytuację szpitala w Blachowni jest zarząd powiatu częstochowskiego, który przed kilkoma laty wydzierżawił placówkę.

– Poinformowaliśmy prokuraturę o naruszeniu prawa, ponieważ konstytucyjnym obowiązkiem samorządu jest zapewnienie opieki medycznej mieszkańcom. Ten konstytucyjny obowiązek nie jest realizowany przez samorząd częstochowski, bo szpital nie funkcjonuje, nie przyjmuje chorych. Dla nas jest to działanie niezgodne z prawem i dlatego chcielibyśmy, żeby prokuratura sprawdziła, czy nie doszło do narażenia mieszkańców powiatu na utratę zdrowia lub życia. Powiadomiliśmy wojewodę, ponieważ ma on narzędzie w sytuacji, kiedy samorząd działa niezgodnie z prawem. Wojewoda może złożyć wniosek do premiera o wprowadzenie zarządu komisarycznego. Zarząd komisaryczny zastępuje zarząd powiatu i doprowadza do zgodnego z prawem funkcjonowania – powiedział Mirosław Kowalik, przewodniczący zarządu regionu częstochowskiego NSZZ „Solidarność”.

Na komercjalizacji szpitala ucierpieli nie tylko pacjenci, ale także pracownicy. Z placówki medycznej, która zatrudniała 250 osób, zostało tylko 67. Tymczasem bezrobocie w powiecie częstochowskim wynosi obecnie ponad 20 procent – dodaje Mirosław Kowalik.

– Bardzo duży problem mają nie tylko pacjenci, ale także pracownicy. Przy ogromnym bezrobociu w woj. częstochowskim sięgającym ponad 20%, przez kilka lat ponad 100 pracowników straciło pracę. Na dziś zostało 67 osób i pomimo deklaracji, że zostaną zatrudnieni do czasu uzyskania kontraktu i uruchomienia szpitala otrzymali umowy na 2 miesiące i pół etatu z wynagrodzeniem 930 zł. To jest mniej niż zasiłek dla bezrobotnych, który wynosi 988 zł. Dodatkowym elementem tej umowy jest to, że miejscem wykonywania pracy nie jest szpital w Blachowni, ale Blachownia ul. Sosnowa 16 – wyjaśnił Mirosław Kowalik.

RIRM

drukuj