fot. twitter.com/zbigniewkuzmiuk

[TYLKO U NAS] Z. Kuźmiuk: Nie ma wątpliwości, że prywatyzacja Ciechu odbyła się za wiedzą i zgodą premiera Donalda Tuska

Ta prywatyzacja miała miejsce w połowie 2014 roku, tuż przed odejściem Donalda Tuska do Brukseli. (…) Nie ulega wątpliwości, że to była decyzja prywatyzacyjna, która odbyła się za wiedzą i zgodą samego premiera, choć oficjalnie zgodę wydawał ówczesny minister Skarbu Państwa, także zresztą z Platformy Obywatelskiej – powiedział w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja europoseł PiS Zbigniew Kuźmiuk.

Polityk odniósł się do zatrzymania przez CBA 6 osób w związku z prywatyzacją spółki Ciech S.A. na rzecz firmy Jana Kulczyka w 2014 roku [więcej].

Zbigniew Kuźmiuk zwrócił uwagę, że Skarb Państwa przy prywatyzacji Ciechu sprzedał de facto pakiet kontrolny przedsiębiorstwa, w dodatku po obowiązujących wówczas cenach giełdowych.        

– Skarb Państwa sprzedawał wtedy sumarycznie z podmiotami zależnymi ok. 38 proc. akcji – wszystkie, które miał. Tak naprawdę sprzedawał pakiet kontrolny tego przedsiębiorstwa i sprzedawał po cenach mniej więcej takich, jakie obowiązywały wtedy na giełdzie (bo spółka była oczywiście na giełdzie, więc wycena akcji była codziennie), tyle tylko, że wiadomo było, że spółka przechodzi bardzo intensywną restrukturyzację i że dosłownie za chwilę będzie bardzo wartościowym podmiotem – zaznaczył.

Jan Kulczyk w sprawie prywatyzacji prowadził rozmowy z kilkoma wiceministrami rządu Platformy Obywatelskiej – przypomniał europoseł PiS.

– Negocjacje w tej sprawie – jak się później dowiedzieliśmy z taśm restauracji „Sowa i przyjaciele” – prowadzone były z kilkoma wiceministrami, a z tym, który został aresztowany, Jan Kulczyk spotykał się ponad 20 razy, oczywiście zawsze poza siedzibą resortu. Sprawy były dopinane „na ostatni guzik”. Doprowadzono nawet do tego, że spółka nie wypłaciła pełnej dywidendy i w kasie spółki pozostało 40 mln złotych już dla nowego nabywcy z dywidendy – akcentował gość „Aktualności dnia”.

Podmiot doradzający przy prywatyzacji Ciechu doradzał tak, aby zadbać przede wszystkim o swoje interesy, a nie dobro Skarbu Państwa – podkreślił polityk.

– Okazuje się, że resort Skarbu Państwa wynajął do doradzania ws. tej prywatyzacji spółkę ING, jedną z wielu spółek potentata bankowego. Inna z kolei spółka, zajmująca się ubezpieczeniami, miała akcje Ciechu. W związku z tym ten podmiot doradzający doradzał przede wszystkim w dobrze pojętym swoim interesie, a nie interesie Skarbu Państwa. Stąd dwie osoby z zarządu tej firmy doradzającej ws. tej prywatyzacji są także aresztowane, mają zarzut poświadczenia nieprawdy w dokumentach – tłumaczył.

Prywatyzacja Ciechu jest jednym z przykładów prywatyzacji Spółek Skarbu Państwa, w której brał udział Jan Kulczyk. Co ciekawe, Skarb Państwa nie wychodził na takich transakcjach najlepiej – wskazał Zbigniew Kuźmiuk.

– Takich ważnych prywatyzacji, gdzie okazywało się, że Skarb Państwa niekoniecznie dobrze na tym wychodził, a Jan Kulczyk – jak zawsze – bardzo dobrze, jest co nie miara. Takim sztandarowym przykładem, za rządów AWS, była prywatyzacja Telekomunikacji Polskiej na rzecz – o zgrozo! – francuskiego państwowego koncernu telekomunikacyjnego. Prywatyzowano polską firmę telekomunikacyjną na rzecz państwowego operatora francuskiego. Jan Kulczyk (i jego spółka) uczestniczył w tej prywatyzacji i bardzo dobrze na tym zarobił – przypomniał gość „Aktualności dnia”.

Ówczesny premier Donald Tusk dał zgodę na prywatyzację Ciechu, jednak w tym celu posługiwał się swoimi ludźmi, odsuwając od siebie odpowiedzialność za tę transakcję – zaznaczył europoseł PiS.

– Donald Tusk zdawał sobie sprawę z odpowiedzialności za to, co robił. Posługiwał się swoimi ludźmi, ale jest taka – także z tych podsłuchanych rozmów – ważna rozmowa (rozumiem, że prokuratura zapewne ją wykorzysta) pomiędzy Janem Kulczykiem i (…) panem Kwiatkowskim, gdzie on mówi, że Donald Tusk dał „zieloną rękę” w tej sprawie, przejęzyczając się (oczywiście chodzi o zielone światło). Donald Tusk wyraził zgodę na przeprowadzenie tej transakcji, zdając sobie sprawę, że za chwilę odchodzi do Brukseli – wyjaśnił polityk.

Całość rozmowy z europosłem Zbigniewem Kuźmiukiem w audycji „Aktualności dnia” dostępna jest [tutaj].

RIRM

 

drukuj