fot. piotrowski.org.pl

[TYLKO U NAS] Prof. M. Piotrowski: W. Brytania i Polska wyłączyły się z jurysdykcji Karty Praw Podstawowych

Zarówno Wielka Brytania jak i Polska wyłączyły się z jurysdykcji Karty Praw Podstawowych. To powołanie się (Sądu Najwyższego – red.) na Kartę jest dosyć dziwne – mówił w piątkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja prof. Mirosław Piotrowski, poseł do Parlamentu Europejskiego.

W pytaniach prejudycjalnych, które Sąd Najwyższy skierował do trybunału w Luksemburgu, odniesiono się do Karty Praw Podstawowych. Traktat z Lizbony, protokół brytyjski oraz Karta Praw Podstawowych, to akty bardzo ważne w całej Unii Europejskiej, jednak – jak wskazał Gość Radia Maryja – zarówno Wielka Brytania jak i Polska, wyłączyły się z jurysdykcji Karty dzięki klauzuli opt-out.

– Te akty prawne są niezwykle ważne i doniosłe w UE. One były przyjmowane parę lat temu. Traktat Lizboński został ratyfikowany 1 grudnia 2009 r., a proces jego przyjmowania i tworzenia trwał blisko 10 lat. Przyjęcie, przegłosowanie i ratyfikowanie tego najważniejszego dokumentu UE, czyli Traktatu Lizbońskiego, spowodowało wejście w życie, nadanie mocy prawnej Karcie Praw Podstawowych (…). Zarówno Wielka Brytania jak i Polska wyłączyły się (…) z jurysdykcji Karty Praw Podstawowych – przypomniał prof. Mirosław Piotrowski.

– Ta karta liczy sobie 54 artykuły. W momencie, kiedy decydował się los tych obu dokumentów, premierem Polski był Donald Tusk, a prezydentem polski był śp. pan prof. Lech Kaczyński. To Donald Tusk doprowadził do sytuacji, gdy przedstawił odpowiednim politykom w UE żądanie Polski, wyłączenia się spod działalności Karty Praw Podstawowych. Wiadomo, że naciskał na niego pan prezydent Lech Kaczyński – mówił polityk.

Jak wskazał gość „Aktualności dnia”, „był to swoisty układ”.

– (…) Że jeśli Donald Tusk wyłączy Polskę spod jurysdykcji Karty Praw Podstawowych, to wówczas pan prezydent Lech Kaczyński podpisze Traktat Lizboński. I tak też się stało – tłumaczył prof. Mirosław Piotrowski.

W ocenie europosła, sama Karta Praw Podstawowych jest napisana językiem niejasnym i nieprecyzyjnym.

– I celowo tak jest. Zawiera 54 artykuły. Wiele kluczowych, dotyczących życia. W artykule drugim stwierdza się, że „każdy ma prawo do życia”. Ale w kontekście walki o to, aby tam dopisać, że „od chwili poczęcia do naturalnej śmierci”, decydujący o kształcie tego dokumentu absolutnie się na to nie zgadzali – zaznaczył poseł do PE.

Gość Radia Maryja zwrócił uwagę, że powstaje pytanie: „Po co stworzono Kartę Praw Podstawowych?”.

– Powstaje pytanie: Po co właściwie stworzono tę kartę, skoro ona niczego nie zmienia i nie dodaje żadnych nowych kompetencji? Po to, aby wprowadzić zamieszanie. I teraz z tego zamieszania korzystają niektóre organy, także organy najwyższe w Polsce – ocenił prof. Mirosław Piotrowski.

Całą rozmowę z prof. Mirosławem Piotrowskim można odsłuchać [tutaj].

RIRM

 

drukuj