fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Prof. J. Szyszko: W polityce klimatycznej UE nie tyle chodzi o klimat, co o interesy. I to bardzo brutalne

Skończyła się era uzależnienia od własnych zasobów energetycznych, a w tej chwili przez państwa wysokorozwinięte proponowana jest era uzależniania od własnych technologii. Gra interesów jest bardzo mocna. Z polityką klimatyczną na szczeblu Unii Europejskiej nie tak bardzo chodzi o klimat, co o interesy. I to bardzo brutalne – podkreślił prof. Jan Szyszko, były minister środowiska, podczas wtorkowego „Polskiego punktu widzenia” w TV Trwam.

Za tydzień rozpocznie się szczyt klimatyczny w Katowicach.

– To jest największe wydarzenie w sprawie nie tylko środowiska, ale jest to także największe wydarzenie gospodarcze świata. Przyjedzie ok. 200 przedstawicieli państw i – jak się spodziewałem – ich prezydenci. Spodziewałem się, że będzie Donald Trump, Władimir Putin, a także Ojciec Święty Franciszek, ponieważ to wydarzenie jest ważniejsze od tego, które miało miejsce w 2015 r., a jest określane jako porozumienie paryskie (…). W 2015 i 2016 r. oczekiwano, że w Polsce zapadną już decyzje, w jaki sposób można doprowadzić do implementacji porozumienia paryskiego w 2020 r. Cały świat tego oczekuje, więc ci przywódcy powinni być obecni – mówił prof. Jan Szyszko.

Porozumienie paryskie zakłada m.in., że w okresie długofalowym średni wzrost temperatury globalnej nie powinien być większy niż 2 st. C. Są także inne postanowienia. Do 2050 r. mamy osiągnąć neutralność klimatyczną.

– W porozumieniu paryskim Polska odniosła ogromny sukces i pod koniec była jednym z głównych negocjatorów. Tam powiedziano, że neutralność klimatyczną osiągnie się poprzez zmniejszenie koncentracji dwutlenku węgla w atmosferze. Trzeba to zrobić jak najszybciej, jak najtaniej i jak najbardziej efektywnie mając ku temu dwa pola działania – eliminację dwóch przyczyn koncentracji CO2 w atmosferze. Z jednej strony przyczyną jest emisja, a więc trzeba obniżyć emisję (innowacyjność, nowe technologie). Z drugiej strony dwutlenek węgla bierze się z degradacji gleb (największy zbiornik węgla organicznego). To są lasy, torfowiska – one są degradowane. A degradacja gleb, torfowisk, lasów, to zanik bioróżnorodności, pustynnienie, głód, migracje, brak wody – to są ogromne problemy świata. Z tymi problemami świata właśnie porozumienie paryskie miało się zmierzyć – wskazał były minister środowiska.

Unia Europejska koncentruje się obecnie na wprowadzaniu ograniczenia emisji dwutlenku węgla w państwach członkowskich. Gość TV Trwam wyjaśnił, jaki jest powód takich działań.

– Tzw. stara piętnastka nie posiada własnych klasycznych zasobów energetycznych, takich jak węgiel kamienny, węgiel brunatny, ropa czy gaz, natomiast posiada technologie. Swoje zasoby wyczerpali wraz z rozwojem gospodarczym. Widzimy to w przypadku Niemiec czy Wielkiej Brytanii. Z kolei Polska to 90 proc. zasobów węgla kamiennego w całej Unii Europejskiej, tyle samo w układzie wymiernym węgla brunatnego, więc jesteśmy potentatem. Pod tym względem również troszeczkę nam nie po drodze z Komisją Europejską, która reprezentuje interesy starej piętnastki. Przekonaliśmy się o tym ostatnio, chociażby w sprawie sądownictwa – zauważył polityk.

Prof. Jan Szyszko mówił, iż „skończyła się era uzależnienia od własnych zasobów energetycznych, a w tej chwili przez państwa wysokorozwinięte proponowana jest era uzależniania od własnych technologii”.

– Gra interesów jest bardzo mocna. W Paryżu Polska mocno postanowiła na swoim i powiedziała: koniec z tego rodzaju działalnością, chcemy, aby cały świat włączył się w politykę klimatyczną, czyli obniżał koncentrację dwutlenku węgla w atmosferze, ale każde z państw na bazie własnych możliwości z poszanowaniem integralności gospodarczej poszczególnych państw na zasadzie dobrowolności (…). Z polityką klimatyczną na szczeblu Unii Europejskiej nie tak bardzo chodzi o klimat, co o interesy. I to bardzo brutalne. Chodzi szczególnie o blokadę polskiego węgla (…). Powinniśmy bronić swoich interesów – akcentował były szef Ministerstwa Środowiska.

RIRM

drukuj