fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] M. Jurek: Matteo Salvini występował w obronie Polski i Węgier

Uważam, że Polska powinna wejść w samo centrum nurtu europejskiej reakcji w obronie suwerenności państw i obronie przed skutkami polityki migracyjnej i liberalnej – powiedział we wtorkowym „Polskim Punkcie Widzenia” na antenie Telewizji Trwam europoseł Marek Jurek. Odniósł się w ten sposób do rozmów prezesa Jarosława Kaczyńskiego z wicepremierem Włoch Matteo Salvinim, które odbędą się dzisiaj w Warszawie.

Do Warszawy na rozmowy z prezesem PiS i szefem MSWiA przyjeżdża dzisiaj Matteo Salvini. Wicepremier Włoch jest w tej chwili najpopularniejszym politykiem w swoim kraju.

– Jest liderem Ligi, która powstała po przekształceniu Ligi Północnej, czyli jest to ogólnonarodowa partia. Sam Matteo Salvini jest posłem z południa, był posłem do PE. Występował w obronie Polski i Węgier – podkreślił marek Jurek.

Matteo Salvini zyskał zaufanie elektoratu w swoim kraju, stojąc na stanowisku walki z migracją uchodźców i szerzącym się w Europie liberalizmem.

– To zaangażowanie w walce z migracją wynika – tak, jak w przypadku każdego narodu – z obawy przed islamizacją, z obaw o spójność społeczną, ale przede wszystkim z tego, że Włosi są państwem frontowym. Byli głównym kierunkiem tego tzw. szlaku libijskiego – wskazał europoseł.

– Liga była drugą partią. W tej chwili sytuacja się odwróciła. To Matteo Salvini jest najpopularniejszym politykiem, mimo że jest tylko wicepremierem. Tak więc we Włoszech dokonuje się pewien zwrot – powiedział gość „Polskiego punktu widzenia”.

W kontekście rozmów najwięcej mówi się o ewentualnym sojuszu Ligi z Prawem i Sprawiedliwością przed wyborami do PE.

– Uważam, że Polska powinna wejść w samo centrum tego nurtu europejskiej reakcji w obronie suwerenności państw i obronie przed skutkami polityki migracyjnej i liberalnej – wskazał.

Szukanie sojuszników na europejskiej scenie to zdaniem byłego prezesa marszałka Sejmu dobry krok.

– Przez długi czas polityka naszych władz była z dużą rezerwą. Na przykład reakcje na wybory francuskie były niejasne. Z jednej strony minister Witold Waszczykowski spotkał się z panią Marie Le Pen, a z drugiej wypowiedzi na przykład prezesa Kaczyńskiego były pełne rezerwy, mimo życzliwych wypowiedzi z drugiej strony. W tej chwili się to zmienia i to jest dobry sygnał – dodał Marek Jurek.

RIRM

drukuj