fot. pixabay.com

Trwają prace nad nowelizacją Prawa ochrony środowiska. Opozycja ostrzega przed ograniczeniami

W Sejmie trwają prace nad rządowym projektem nowelizacji Ustawy Prawo ochrony środowiska. Prawo i Sprawiedliwość przestrzega przed wprowadzaniem nowych narzędzi do kreacji lokalnego prawa wbrew tamtejszym społecznościom.

Proponowane regulacje dają mieszkańcom, przedsiębiorcom i organizacjom społecznym możliwość składania skargi na programy ochrony powietrza, ich aktualizacje, plany działań krótkoterminowych, a także brak ich przyjęcia. Skarżący nie będą musieli przy tym wykazać interesu prawnego.

Poseł Paweł Sałek z Prawa i Sprawiedliwości podczas debaty ocenił, że nowela w założeniu ma zwiększyć wpływ obywateli na jakość powietrza, a jednocześnie wprowadza kolejne narzędzia do kreacji lokalnego prawa wbrew tamtejszym społecznościom.

– Obawą jest to, że dzisiaj ekologiczny kominek, piec, kocioł na pellet z certyfikatem Ekoprojektu nagle przez wyrok sądu administracyjnego dla danego okręgu może zostać zakazany do używania. Czy ta ustawa zabroni Polakom zupełnie używania kominków, jeśli prawo lokalne zostanie zmienione i będzie zaostrzone? Dochodzi do sytuacji, że na sali sądowej będziecie decydować, w jaki sposób na danym terenie Polacy będą mogli użytkować kominki albo urządzenia Ekoprojektu i jakim paliwem będą mogli opalać swoje mieszkania. Chyba nie tędy droga, jeśli spojrzymy na swobody obywatelskie – zaznaczył poseł Paweł Sałek.

W ocenie wiceszefa sejmowej komisji ochrony środowiska procedowany projekt to także kolejny przykład dyktatu Komisji Europejskiej wobec państwa członkowskiego. Podobnie – jak wskazał – jest już w sytuacji leśnictwa, jeśli spojrzymy na plany urządzenia lasu.

RIRM

drukuj