Obawy o Trybunał Konstytucyjny. Rząd chce zniszczyć niezależną instytucję
Pałac Prezydencki chce, by rząd przeciął spekulacje w sprawie siłowego wejścia do Trybunału Konstytucyjnego. Zamiast tego szef MSWiA woli podsycać niepewność i przekonuje, że policja interweniuje, gdy łamane jest prawo. Jednocześnie Kancelaria Prezydenta prowadzi korespondencję z Kancelarią Sejmu. Dotyczy ona Macieja Berka. Pałac nie otrzymał żadnych dokumentów, które potwierdzałyby, że były minister spełnia wymogi formalne niezbędne do tego, by rozpoczął orzekanie.
Premier przyznaje, że jest pod presją. W przypadku przejęcia Trybunału. Premierowi zostało 18 dni, by spełnić zapowiedzi z sierpnia, z Campus Polska.
– Mamy coraz mniej czasu na to. Muszę we wrześniu mieć pewność, że nasi sędziowie wejdą do tego gmachu – to wypowiedź premiera Donalda Tuska.
I upływający czas, i słowa o naszych sędziach; i zapowiedź, że rząd nie musi działać estetycznie, ale też wysłanie do Trybunału byłego ministra, siłowe przejęcia: prokuratury i mediów publicznych, w przeszłości; i próba zajęcia Akademii Wymiaru Sprawiedliwości dzisiaj wskazują, że Jarosław Kaczyński nie pomylił się w swojej diagnozie. Siłowy scenariusz, według medialnych doniesień, miał zadziać się wczoraj.
– Po wycieku, który nastąpił, wstrzymali się przed tym, ale niewykluczone, że będą chcieli to robić dalej – mówił Piotr Uściński, poseł Rozwój Plus.
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki zażądał od ministra spraw wewnętrznych i administracji, by przeciął medialne spekulacje.
„Każde działanie służb wobec konstytucyjnego organu państwa musi mieć jasną podstawę prawną” – wskazał szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
W odpowiedzi Pałac Prezydencki usłyszał od ministra nadzorującego policję, że w Trybunale jest łamane prawo, bo prezes Trybunału nie dopuszcza do orzekania sędziów wybranych przez Sejm.
– Jeżeli tam będzie łamane prawo, to zawsze policja będzie reagować – powiedział Marcin Kierwiński, minister spraw wewnętrznych i administracji.
Minister Kierwiński, choć gani szefa BBN, że zajmuje się „plotkami”, to sam, swoimi wypowiedziami robi wszystko, by spekulacji o siłowym wejściu do Trybunału nie przecinać. Była prezes Julia Przyłębska ostrzega, że policja nie ma prawa wejść do Trybunału Konstytucyjnego.
– TK w polskiej konstytucji jest niezależnym, niezwisłym organem, całkowicie niezależnym od innych władz – przypomniała.
Według dr. Krzysztofa Wąsowskiego, ta władza już pokazała, że bezprawie, to jej sposób na sprawowanie władzy.
– Trochę przyzwyczailiśmy się do tego, że do skrajnie politycznych akcji wykorzystuje się organy ściągania i policję – powiedział.
W momencie, gdy rząd ani myśli przecinać spekulacji o siłowym wejściu do gmachu Trybunału, europoseł Kamila Gasiuk-Pihowicz oskarża opozycję o rozpowiadanie plotek.
– Mają na celu jedno: chaos i odwracanie uwagi od afery zondacrypto – stwierdziła polityk.
– To nie opozycja wywołuje to, co się dzieje pod Akademią Wymiaru Sprawiedliwości, to jest ewidentnie prowokacja Donalda Tuska – odpowiada poseł Piotr Uściński.
I pomysłem premiera Tuska było wysłanie, właśnie teraz, do Trybunału Macieja Berka. On sam publicznie bronił tej kandydatury, w sprawie której wyjaśnień od Sejmu żąda Pałac Prezydencki.
Marszałek Czarzasty odpowiadając przez szefa Kancelarii Sejmu na pismo dot. Macieja Berka, nie przedstawił Prezydentowi Karolowi Nawrockiemu żadnych dokumentów potwierdzających spełnienie warunków formalnych przez pana Berka oraz żadnych informacji o tym jak przebiegał proces…
— Zbigniew Bogucki🇵🇱 (@BoguckiZbigniew) September 11, 2026
Prezydencki minister Zbigniew Bogucki podjął korespondencję z Kancelarią Sejmu. Chce dokumentów, które potwierdzą, że Maciej Berek wykonywał przez 10 lat zawód radcy prawnego. W odpowiedzi z Sejmu usłyszał, że prezydent nie ma nic do powiedzenia przy wyborze sędziego Trybunału.
Według sędziego Piotra Schaba, Macieja Berka dyskwalifikują jego słowa.
– Twierdzi, że pan Bogdan Święczkowski nie jest jego zdaniem prezesem Trybunału Konstytucyjnego – mówił Piotr Schab.
– Jestem prezesem Trybunału Konstytucyjnego, dobrowolnie nie odejdę z tego stanowiska – zapowiedział Bogdan Święczkowski.
Kadencja prezesa trwa sześć lat. Bogdan Święczkowski kieruje pracami Trybunału od grudnia 2024 roku.
TV Trwam News


