fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Ks. P. Bortkiewicz: Żyjemy w czasach „miękkiej przemocy” liberalizmu

Żyjemy w czasach „miękkiej przemocy” liberalizmu. Dyskutujemy dzisiaj na temat znaku, zmysłu, odczuć, ale nie prowadzimy dyskursu merytorycznego na temat istoty rzeczy – akcentował ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr, wykładowca WSKSiM w Toruniu oraz UAM w Poznaniu, podczas środowych „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Ks. Paweł Bortkiewicz zaznaczył, że dopóki polskie i europejskie prawodawstwo nie zajmie się meritum sprawy w sporach, a będzie debatowało jedynie o formie tej wypowiedzi, to będziemy mieli „dyskusję na temat dobrego smaku, a nie na temat prawa, które powinno budować naszą rzeczywistość”.

– Żyjemy w czasach „miękkiej przemocy” liberalizmu, czyli takiej sytuacji, w której prowadzona jest pewna narracja mówiąca o tzw. prawach człowieka, liberalnie dzisiaj pojmowanych. Mówimy o przestrzeni, w której panuje pluralizm, tolerancja, poszanowanie dla różnych narodowości itd. Tylko, że to są rzeczy, które nie są zupełnie zdefiniowane. Przedmiot, który nie ma określonej konotacji sprawia, że ta narracja staje się bełkotem (…). Dyskutujemy dzisiaj na temat pewnego znaku, zmysłu, odczuć, ale nie prowadzimy dyskursu merytorycznego na temat istoty rzeczy – powiedział etyk.

Kapłan zwrócił uwagę, iż współcześnie może stać się przedmiotem oceny sądu to, że naruszyliśmy wizerunek estetyczny jakiejś osoby, ale to, że za tym wizerunkiem kryje się na przykład treść religijna – to już przestaje być przedmiotem namysłu w dyskusji.

– Może się pojawić orzeczenie krytykujące wypowiedź jakiejś osoby w stosunku do drugiej z tego względu, że narusza np. zasadę równości w stosunku do osób niepełnosprawnych, ale to, że pani Magdalena Buczek była obrażana ze względu na poglądy religijne, które prezentuje, przez jedną z pań feministek – to już nie było przedmiotem debaty prokuratury – przypomniał ks. Paweł Bortkiewicz.

Gość Radia Maryja odniósł się do sprawy rozpoczęcia prac nad przeniesieniem pomnika papieża Jana Pawła II w Ploermel we Francji [czytaj więcej].

– Przedmiotem sporu we Francji jest obecność Kościoła w przestrzeni publicznej, prawo do obecności wiary katolickiej. To nie jest kwestia estetyki czy symboliki, ale kwestia fundamentalnej sprawy (…). To spór o nasze dziedzictwo i naszą przyszłość. Spór, którego w żaden sposób nie można zignorować – mówił wykładowca WSKSiM w Toruniu i UAM w Poznaniu.

Kapłan ocenił także manifestację, która odbyła się 3 maja pod Radiem Maryja. Podczas protestu pojawiło się wiele elementów obrażających o. Tadeusza Rydzyka CSsR, dyrektora Radia Maryja, a także bardzo dużo kwestii zakrawających na obrazę uczuć religijnych, a nawet świętokradztwo [czytaj więcej].

– To nie jest kwestia prześmiewczego happeningu czy naruszenia poziomu wulgaryzmu tych wypowiedzi. To jest kwestia odwołująca się do sporu o to, czy w wolnym, demokratycznym państwie prawa istnieje możliwość wypowiadania się na tematy Kościoła, głosząc orędzie chrześcijańskiej Ewangelii, czy też tego prawa się zabrania, szydzi się z niego bądź sugeruje się, że te działania Kościoła katolickiego powinny być zaniechane – wskazał etyk.

Ks. Paweł Bortkiewicz wskazał, że w żadnym stopniu nie może być przyzwolenia na takie sytuacje z naszej strony, przede wszystkim w sensie mentalnym.

– W momencie, gdy mentalnie przyzwalamy na taki stan rzeczy, to godzimy się na wszystkie konsekwencje. Oczywiście temu musi towarzyszyć nasz konkretny opór (…). To jest obowiązek świadectwa naszej wiary. Każda obojętność, która się pojawia, jest obojętnością bardzo niebezpieczną (…). To jest kwestia naszego obowiązku wiary, naszego chrześcijańskiego życia. Istnieje powinność obrony wartości chrześcijańskich, która powinna się wyrażać poprzez nasz protest w formie prawnej, zorganizowanej, który może mieć swoją siłę oddziaływania – podkreślił gość „Aktualności dnia”.

Cała rozmowa z ks. prof. Pawłem Bortkiewiczem dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj