fot. Robert Sobkowicz/Nasz Dziennik

[TYLKO U NAS] A. Macierewicz: Rosjanie odmawiają polskiej stronie przeprowadzenia rekonstrukcji wraku, a zgadzają się na jego obejrzenie – to jest kpina

Sytuacja, w której Rosjanie odmawiają polskiej stronie i komisji możliwości przeprowadzenia rekonstrukcji wraku w Moskwie, a zgadzają się na to, że możemy sobie obejrzeć ten wrak, to jest kpina. Tutaj nie ma możliwości mówienia, że oni działają zgodnie z prawem. Zgodnie z prawem mają obowiązek ten wrak zwrócić – mówił we wtorkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja Antoni Macierewicz, były minister obrony narodowej, przewodniczący podkomisji ds. ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 r.

Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej zgodził się na przyjazd do Smoleńska polskich prokuratorów wraz z ekspertami, a także na oględziny szczątków Tu-154M. [czytaj więcej].

Były minister obrony narodowej stwierdził, że trudno to traktować za jakikolwiek przełom czy krok do przodu.

– Myślę, że mamy do czynienia z bezczelną i tradycyjną grą rosyjską, którą znamy w Polsce od wieków. A dzisiaj w przeddzień rocznicy Powstania Warszawskiego warto przypomnieć, jak Rosjanie grali powstaniem nie dopuszczając do lądowania pomocy ze strony Aliantów amerykańskich i angielskich i załóg polskich, polskich lotników, którzy tę pomoc chcieli nieść. Nie pozwalali na lądowanie na terenach okupowanych przez siebie, po wschodniej stronie Wisły. Grali tym wielokrotnie w naszych dramatycznych stosunkach. To jest inna skala, ale dramat też olbrzymi – podkreślił Antoni Macierewicz.

Gość Radia Maryja zwrócił uwagę, iż Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej zgodził się na wspólne oględziny, a nie na zbadanie szczątków samolotu Tu-154M.

– Bardzo wyraźnie Rosjanie piszą, że chodzi o możliwość wspólnych oględzin. Oględziny to jest obejrzenie z zewnątrz bez możliwości badania. My – mówię o podkomisji – występowaliśmy wielokrotnie do Rosjan o możliwość zbadania wraku, a zwłaszcza dokonania jego rekonstrukcji. Nie jest to żadne wygórowane i niespodziewane żądanie, co do którego można by wyobrażać sobie, że strona rosyjska będzie przeciwna. Odwrotnie, to jest typ badania, rekonstrukcja samolotu nakazana przez podręcznik międzynarodowej IKO, czyli stowarzyszenia, które bada i zajmuje się wypadkami lotniczymi – zaznaczył były minister obrony narodowej.

– Jest to rutynowe działanie wtedy, kiedy są jakiekolwiek wątpliwości, wtedy się rekonstruuje wrak. I my wystąpiliśmy o taką możliwość. W tej właśnie sytuacji Rosjanie z jednej strony mówią proszę bardzo, możemy zgodzić się na oględziny, ale nie badanie. A równocześnie w tym samym piśmie do mnie skierowanym – za pośrednictwem pana ministra spraw zagranicznych – odpowiadają, ale rekonstrukcji w żadnym wypadku, na rekonstrukcję się nie zgodzimy. Chociaż my oferowaliśmy, że to się stanie w ramach naszych działań – dodał.

Zdaniem rozmówcy Radia Maryja „rekonstrukcja pozwala stwierdzić, w których miejscach samolotu doszło do jakiś niepokojących czy szczególnych obrażeń wskazujących na rzeczywisty przebieg katastrofy”.

– Możemy ewentualnie pooglądać sobie ten wrak. To niepoważne. Traktowanie takiej odpowiedzi serio jako odpowiedzi, która jest jakimś krokiem naprzód, która coś otwiera jest łudzeniem siebie, ale przede wszystkim opinii publicznej. Okłamywaniem opinii publicznej. Nie należy tego robić, bo to jest nieroztropne. Z Rosjanami można i należy rozmawiać, ale poważnie. Traktując siebie też poważnie. Ci, którzy okłamują opinię publiczną nie traktują siebie poważnie, nie traktują poważnie narodu, więc lepiej tego nie robić – wskazał.

Przewodniczący podkomisji ds. ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 r. stwierdził, że Rosjanie nie przestrzegają prawa.

– Niedawno Komisja Praw Człowieka Rady Europy jasno w raporcie, który był przygotowywany przez trzy lata, więc bardzo długo, opracowywany przez Radę Europy na temat tej katastrofy stwierdziła, że obowiązkiem Rosji jest oddanie wraku. Nie łaskawe zgadzanie się na to, czy tamto. (…) Sytuacja, w której oni odmawiają polskiej stronie i komisji możliwości przeprowadzenia rekonstrukcji wraku tam na miejscu w Moskwie, a zgadzają się na to, że możemy sobie obejrzeć ten wrak, to jest kpina. Tutaj nie ma możliwości mówienia, że oni działają zgodnie z prawem. Zgodnie z prawem mają obowiązek ten wrak zwrócić – zauważył Antoni Macierewicz.

– Rosjanie widzą, co się dzieje na świecie. Widzą, że jest raport Rady Europy, który jednoznacznie potwierdza badania podkomisji i cytuje raport techniczny podkomisji stwierdzający, że doszło do eksplozji. Rosjanie widza, że opinia międzynarodowa jest wstrząśnięta tym, że oni nie zwracają wraku. Rosjanie widzą, że w raporcie Rady Europy znalazło się porównanie tego zachowania rosyjskiego, do zachowania Związku Sowieckiego w sprawie Katynia. To wszystko Rosjanie obserwują. Stąd są te pewne działania, które niestety część środowisk prorosyjskich w Polsce przyjmuje i ogłasza jako ustępstwo – podsumował.

Całą rozmowę z Antonim Macierewiczem, byłym ministrem obrony narodowej, w audycji „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj]. 

RIRM

drukuj