fot. http://szlakipamieci.kujawsko-pomorskie.pl

Tragiczny toruński maj 1982

32 lata temu  na ulice Torunia wyszły wielotysięczne tłumy mieszkańców, które na apel toruńskiej „Solidarności” wzięły udział w kontrpochodzie pierwszomajowym. Doszło wówczas do brutalnych zamieszek, w które zaangażowało się ZOMO. Trzeciego maja milicja pobiła torunian modlących się za ojczyznę.

Tuż przed obchodami pierwszomajowymi w 1982 roku Tymczasowe Prezydium Zarządu Regionu Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”wydało odezwę do mieszkańców Torunia. Nawoływano w niej do zaniechania uczestnictwa w pochodzie organizowanym przez władze z okazji Święta Pracy oraz zachęcano do udziału w oddzielnym spacerze nad brzegiem Wisły.

Liczba osób przybyłych wówczas na Bulwar Filadelfijski w Toruniu sięgała 10 tysięcy. Torunianie, uczestnicząc w spacerze organizowanym przez ,,Solidarność”,  protestowali przeciw komunistycznej dyktaturze, wprowadzeniu stanu wojennego oraz internowaniu i więzieniu swoich koleżanek i kolegów.

Po zakończeniu demonstracji biorący w niej udział przeszli pod pomnik Kopernika, gdzie zaczęto śpiewać pieśni patriotyczne i skandowano hasła. Wtedy też ZOMO przystąpiło do ataku na ludność cywilną zgromadzoną na toruńskiej starówce. ,,Zomowcy zaczęli ganiać ludzi, wrzucać ich do bud, do samochodów, pałować. Zamieszki rozciągnęły się na całą ulicę Szeroką” – wspominał prof. Wojciech Polak.

W dniu 1 maja 1982 roku zatrzymanych zostało około 200 osób. Wielu postawiono również przed organami orzekającymi w sprawach wykroczeń.

Do kolejnych zamieszek doszło dwa dni później w święto Konstytucji 3 Maja i Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski. Tego dnia torunianie zachęceni przez TPZR masowo uczestniczyli w wieczornych rocznicowych Mszach świętych. Najwięcej ludzi zgromadziło się w kościołach p.w. Św. Ducha oraz p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W całej okolicy stacjonowały wówczas oddziały milicji, które około godz. 20:00, zaraz po zakończeniu Mszy świętej w kościele p.w. Św. Ducha, dokonały szturmu na wychodzących ze świątyni.

Prof. Wojciech Polak, wracając pamięcią do tamtych wydarzeń, podkreślał, że ZOMO ,,grasowało” po całym Starym Mieście; jeździły samochody polewające wodą, ścigano ludzi – zwłaszcza młodych, atakowano ludzi na przystankach. Zomowcy mieli zamiar uderzyć również na akademiki.

Atak milicji odparli profesorowie, którzy stanęli w obronie studentów. Część ludzi, z obawy przed ZOMO, pozostawała jednak w kościołach do późnych godzin nocnych.

Wydarzenia majowe 1982 roku zakończyły się dla torunian zatrzymaniem przez milicję kolejnych 200 osób. Piętno odcisnęły również liczne zsyłki ludności do więzień, w których przetrzymywano ich przez długie tygodnie.

RIRM

drukuj