Bogdan Święczkowski, były szef ABW

Święczkowski: zmiany w ustawie dot. służb to osłabianie ABW

Rządowe propozycje zmian w ustawie dot. służb to długofalowa i systematyczna metoda osłabiania polskiego systemu bezpieczeństwa – mówi Bogdan Święczkowski, były szef ABW.

W najbliższym czasie Sejm rozpocznie prace nad nową ustawą o służbach. Zmiany są poważne, jedna z nich zakłada podporządkowanie ABW szefowi MSW.

Przypomnijmy: wg nowych założeń ABW ma być „służbą wyspecjalizowaną w przeciwdziałaniu zagrożeniom terrorystycznym, kontrwywiadzie i ochronie informacji niejawnych. ABW ma się zajmować także przestępstwami gospodarczymi, ale tylko, gdy straty sięgają powyżej 16 mln zł.

Oznacza to, że tak naprawdę ABW nie będzie mogła realizować działań wynikających z konstytucji. Zmiany proponowane przez rząd idą w kierunku ograniczenia kompetencji i uprawnień ABW – zwraca uwagę Bogdan Święczkowski, były szef ABW.

Kontrowersje budzi także zapis dot. ochrony świadka w procesie. Nad prawną ochroną świadka pracował wcześniej PiS, po objęciu władzy przez PO, prace stanęły w martwym punkcie; dlatego propozycja ministra Biernackiego jest kolejną obietnicą, w obliczu wypuszczania przestępców na wolność – dodaje były szef ABW.

– W 2010 roku rzecznik praw obywatelskich zwrócił się do ministra sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego – tego, który został teraz szefem NIK-u – aby spowodował zmiany w tym zakresie, aby wreszcie powstała ta ustawa o ochronie świadka i żeby to zarządzenie komendanta głównego stało się jawne, aby można było wiedzieć i znać powody w jakich komendant wojewódzki czy główny policjant odmówił udzielenia ochrony konkretnej osobie czy świadkowi pokrzywdzonemu. Niestety z tego co wiem nie było żadnej reakcji rządu PO i samego ministra Kwiatkowskiego. Także inicjatywa pana ministra Biernackiego jest jak „podgrzewany kotlet”. Ten rząd przez 6 lat nic w tej sprawie nie zrobił, więc pewnie kolejne lata będzie mówił, jak to chce pomóc świadkom czy pokrzywdzonym, żeby mogli korzystać z ochrony – mówił Święczkowski.

Co więcej, już wcześniej rząd PO wprowadzał zmiany ograniczające kompetencje Prokuratora Generalnego czy osłabiające sądownictwo, zmniejsza się w ten sposób kontrola nad władzą – alarmuje były szef ABW.

– Pierwszy element osłabienia systemu bezpieczeństwa państwa, który zrealizował Donald Tusk doprowadził do tego, że mimo może najszczerszych chęci prokuratora generalnego pana Seremeta, nie jest w stanie on kontrolować i nadzorować w sposób prawidłowy podległych mu prokuratorów i nie jest w stanie egzekwować polityki karnej, która jest realizowana czy powinna być realizowana w sferze przestępczości chuligańskiej, zorganizowanej czy białych kołnierzyków. Pomysł od początku był poroniony, zostało to wymyślone tylko i wyłącznie na potrzeby polityczne, żeby wyrzucić na emerytury kilkudziesięciu prokuratorów, żeby mogli patrzeć na ręce obecnej władzy. Zrealizowano ten projekt politycznie po to, aby osłabić prokuraturę – dodał Święczkowski.
RIRM
drukuj