fot. PAP/EPA

Wenezuela zerwała stosunki dyplomatyczne z USA

Wenezuela zerwała stosunki dyplomatyczne ze Stanami Zjednoczonymi. Powód? USA uznały lidera opozycji w tym kraju Juana Guaido za tymczasowego prezydenta. Przewrót w Wenezueli przenosi się na międzynarodową arenę.

– Postanowiłem zerwać stosunki dyplomatyczne i polityczne z imperialistycznym rządem Stanów Zjednoczonych – oświadczył Nicolas Maduro w wystąpieniu skierowanym do swych zwolenników, zebranych przed pałacem prezydenckim Miraflores w stołecznym Caracas.

Amerykański personel dyplomatyczny ma 72 godziny na opuszczenie kraju – wskazał Maduro.

– W tym historycznym dniu wyzwolenia, w tym historycznym dniu ponownego potwierdzenia suwerenności, podpisuję notatkę dyplomatyczną, dając im 72 godziny na opuszczenie kraju, cały personel dyplomatyczny i konsularny Stanów Zjednoczonych Ameryki. Podpisuję dokument w imieniu mieszkańców Wenezueli – podkreślił Nicolas Maduro.

Kryzys w Wenezueli trwa w najlepsze. Setki tysięcy mieszkańców tego kraju domaga się odwołania rządu i prezydenta Maduro. Mają dość nędzy i życia w ubóstwie. Czarę goryczy przelała deklaracja lidera wenezuelskiej opozycji, Juana Guaido, który ogłosił się tymczasowym prezydentem. Jego kandydatura została uznana przez USA.

– Nicolas Maduro jest dyktatorem bez uzasadnionych roszczeń do władzy. Zgromadzenie Narodowe jest odpowiednio wyselekcjonowanym przedstawicielem narodu i poprzez swój system konstytucyjny, władzę sprawuje tymczasowy prezydent Juan Guaido, reprezentując wolę narodu – zaznaczył wiceprezydent USA Mike Pence.  

Do ustąpienia ze stanowiska obecnego prezydenta Wenezueli wezwał także sekretarz stanu USA Mike Pompeo. Oprócz USA za tymczasowego prezydenta uznały Guaido rządy kilku państw Ameryki Łacińskiej i Organizacja Państw Amerykańskich. W środę zarówno rząd, jak i opozycja w Wenezueli wzywały do manifestacji w całym kraju, gdzie panuje napięta atmosfera.

– Dziś mówimy prezydentowi uzurpatorowi Nicolasowi Maduro, który jest już byłym prezydentem Wenezueli, by respektował konstytucję. Mieszkańcy Wenezueli  są teraz bardzo szczęśliwi, świętują koniec najgorszej tragedii w Wenezueli, demokracji, która jest socjalizmem XXI wieku – powiedział Yorman Barillas.

– Padliśmy i wstaliśmy, a Juan Guaido jest naszym przedstawicielem i jedynym prawowitym przywódcą w naszym kraju. Ma nasze wsparcie z Bogoty, Peru, Ekwadoru, Chile i z dowolnego zakątka świata, gdzie nas przesiedlono z powodu kryzysu w kraju – zapewnił Jose Garnica.

Opozycja oskarża prezydenta Maduro o doprowadzenie bogatego w surowce kraju do ruiny gospodarczej. 96 proc. swych przychodów Wenezuela czerpie ze sprzedaży ropy naftowej. Spadek cen surowców energetycznych w ostatnich latach znacznie pogłębił wenezuelski kryzys.

TV Trwam News/RIRM

drukuj