fot. PAP/EPA

Ukraina: Obywatele wybiorą prezydenta spośród 39 kandydatów

W niedzielę Ukraińcy będą wybierać prezydenta. Na liście kandydatów do najwyższego urzędu w państwie jest 39 osób. Ale tylko trzy z nich mają szansę na wygraną.

Największe szanse na zwycięstwo mają: Wołodymyr Zełenski, komik telewizyjny, Petro Poroszenko, urzędujący prezydent i Julia Tymoszenko, była premier. Z badań opinii publicznej wynika, że pierwsza tura wyborów najpewniej nie przyniesie rozstrzygnięcia. Petro Poroszenko ubiega się o reelekcję z hasłami o członkostwie w NATO i Unii Europejskiej. Przeciwnicy zarzucają mu opieszałość w walce z korupcją i zbyt powolne reformy oraz oskarżają, że wzbogaca się na wojnie; wytykają mu także współpracę z oligarchami.

– Zdecydowanie musimy chronić wolne i uczciwe wybory na Ukrainie. Jestem przekonany, że mamy wystarczającą siłę, aby nie pozwolić żadnym pro – putinowskim, nacjonalistycznym czy nazistowskim małym grupom na próbę zablokowania, odwołania lub zaatakowania naszych wyborów – mówił Petro Poroszenko.

Ukraińcy są zmęczeni jego prezydenturą – podkreślił politolog Michał Siekierka.

– Ich sytuacja niewiele się polepszyła. W zasadzie Ukraina pod jego rządami jest w gorszym stanie i położeniu międzynarodowym, niż była przed. Petro Poroszenko wcale nie walczył z korupcją – wskazał ekspert.

Julia Tymoszenko, była premier Ukrainy walczy o najwyższe stanowisko w państwie po raz trzeci. Sondaże wskazują, że ma duże szansę, aby przejść do drugiej tury.

Po wyborach prezydenckich chcielibyśmy rozpocząć konstruktywny dialog z Międzynarodowym Funduszem Walutowym. Chcemy naprawić tę sytuację oraz sprawić, aby nasza wspólna współpraca przyniosła skuteczne rezultaty, które będą odczuwalne przez gospodarkę Ukrainy i obywateli Ukrainy – wskazywała w kampanii wyborczej.

Najwyżej notowanym kandydatem jest Wołodymyr Zełenski, komik. Opowiada się on za członkostwem w NATO, jako gwarancją bezpieczeństwa Ukrainy. Chce także członkostwa w Unii Europejskiej, choć w wywiadach żartuje, że nikt tam na Ukrainę nie czeka.

Nigdy nie byłem w polityce. Pochodzę z czystego biznesu telewizyjnego i filmowego. Nie jest on związany z budżetem. Myślę, że ludzie znają mnie bardzo dobrze. Wiedzą, że wcześniej nie składałem obietnic i nie usprawiedliwiałem się później – zaznaczył aktor.

Zełenski krytykowany jest za to, że w swoich programach wyśmiewa Ukraińców i ciepło odnosi się do Rosji. Wytyka mu się także, że na co dzień posługuje się językiem rosyjskim, a ukraińskiego nauczył się będąc dorosłym człowiekiem. Jako kandydat na prezydenta twierdzi, że język nie powinien być czynnikiem, który dzieli naród. Dlaczego jest tak popularny?

Świadczy to o ogromnym braku zaufania do klasy politycznej, o oderwaniu się tej klasy od narodu. Na Ukrainie, były już dwie rewolucje, które niosły nadzieję na zmiany w polityce, ona jest ciągle jednak taka sama. Jest ogromna korupcja i oligarchizacja życia społecznego – zwrócił uwagę prof. Mieczysław Ryba.

Sytuacja na Ukrainie jest trudna. Setki tysięcy osób migruje za chlebem a na wschodniej granicy trwa konflikt zbrojny.

Do głosowania uprawnionych jest ponad 29 mln obywateli Ukrainy, dla których otwartych zostanie niemal 30 tysięcy lokali wyborczych. Wybory będą monitorowane przez ponad 2 tys. obserwatorów, skierowanych na Ukrainę przez inne państwa, organizacje międzynarodowe i ukraińskie organizacje pozarządowe.

TV Trwam News/RIRM

drukuj