fot. sxc.hu

NIK potwierdził słuszne zarzuty rolników

Obcokrajowcy mogą być w posiadaniu nawet czterokrotnie większej liczby gruntów rolnych niż wynika to z danych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych – informuje NIK.

Z raportu NIK wynika, że cudzoziemcy stają się posiadaczami gruntów rolnych w Polsce w drodze nabycia udziałów w polskich spółkach, które są właścicielem ziemi. Powierzchnia gruntów, należących do spółek przez nich kontrolowanych  wyniosła na terenie woj. dolnośląskiego – 1.578 ha, a w woj. zachodniopomorskim – 4.577 ha. MSW nie posiada jednak pełnych danych o skali nabywania polskich gruntów przez cudzoziemców. Wynika to z luki w przepisach, które nie zobowiązują spółek kontrolowanych przez obcokrajowców do składania informacji o posiadanych gruntach. Agencja Nieruchomości Rolnych odpowiedzialna za sprzedaż państwowej ziemi nie monitoruje występujących na rynku wtórnym procesów koncentracji gruntów w rękach jednej osoby.

Senator Jerzy Chróściowski, przewodniczący NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” zwraca uwagę, że raport potwierdza słuszne zarzuty rolników.

– Ministerstwo posługuje się tylko tymi danymi, które występują z podmiotem i wyrażają zgodę. Natomiast proceder jest zupełnie inny: obchodzą prawo, a nawet prawo dopuszcza pewne rzeczy tworząc luki, aby podmioty zagraniczne mogły nabyć ziemię, posiadając spółkę, kapitał mniejszościowy niż podmiot zagraniczny. To tylko potwierdza, że słuszne są protesty rolników, oraz że trzeba szybko zmienić prawo i przestać opowiadać, że to jest nieprawda, a minister ciągle w koło powtarza, że tylko dane statystyczne. To chłopi lepiej wiedzą, bo tam żyją, mieszkają i protestują. Nie protestowaliby przy takim mrozie, przy koksownikach, gdyby nie wiedzieli o co chodzi – mówił Jerzy Chróścikowski.

W środę rolnicy w całej Polsce protestowali przeciwko nadużyciom przy sprzedaży ziemi rolnej. Rolnicza „Solidarność” zapowiedziała, że jeżeli ten protest nie przyniesie efektów, w maju odbędzie się Ogólnopolski Protest Rolników w Warszawie.

 

RIRM

drukuj