fot. flickr.com

Senat zajmie się ustawą o frankowiczach

Senacka Komisja Budżetu i Finansów publicznych zajmie się dziś ustawą o frankowiczach. Najprawdopodobniej przywróci ona pierwotne zapisy w ustawie, które na początku sierpnia zmienił Sejm.

Zdaniem senatora Kazimierza Kleiny z PO, ustawa w obecnym kształcie jest niesprawiedliwa. Zapowiedział on, że jego partia będzie zmierzać do tego, by „istotnie zmienić propozycje sejmowe”.

W pierwotnej wersji projektu koszty przewalutowania miały być dzielone pół na pół, na kredytobiorców i banki. Jednak posłowie niespodziewanie przyjęli poprawkę SLD, która 90 proc. tych kosztów przerzuca na banki. Warto dodać, że zarówno w senackiej komisji, jak i w całym Senacie, PO ma większość parlamentarną.

Senator Grzegorz Bierecki wskazuje na fundamentalny błąd, który zawiera ta ustawa.

Ta ustawa zakłada, że umowy, które wiążą kredytobiorców z bankami, umowy dotyczące tzw. kredytów frankowych, były zawierane zgodnie z prawem. Od wielu lat twierdzę, że te umowy zostały zawarte z naruszeniem prawa. Nie było żadnych franków, nie było kredytów frankowych, w związku z czym, nie ma czego przewalutować. Czyli ta ustawa tak naprawdę rozwiązuje problem, który nie istnieje, lub który jest fikcyjnie stworzony po to, żeby uratować część zysków banków, jakie zostały osiągnięte bezprawnie – mówi Grzegorz Bierecki.

NBP szacował, że straty banków po ewentualnym wejściu w życie ustawy o frankowiczach wyniosą ok. 21 mld zł. Z kolei Komitet Stabilności Finansowej uznał, że stanowi ona zagrożenie dla stabilności sektora finansowego w Polsce. Komitet zaapelował też do parlamentu o uwzględnienie jego stanowiska w dalszych pracach.

Senat ma się zająć ustawą na posiedzeniu w przyszłym tygodniu.

RIRM

drukuj