fot. PAP/Marcin Obara

Senat przyjął bez poprawek nowelizację ustaw m.in. o SN, ustroju sądów, KRS i o prokuraturze

Senatorowie przegłosowali bez poprawek nowelizację ustaw o Sądzie Najwyższym, ustroju sądów, Krajowej Radzie Sądownictwa i o prokuraturze. Ustawy trafią teraz do podpisu prezydenta.

Senacka debata nad reformą sądownictwa była bardzo burzliwa. Reformy bronił wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak.

– Wychodzi naprzeciw problemom w funkcjonowaniu sądów powszechnych, Sądu Najwyższego, KRS i prokuratury – zapewniał wiceminister sprawiedliwości.

Najwięcej emocji wzbudziła nowela, która ma przyspieszyć wybór I Prezesa Sądu Najwyższego. Zmiany przewidują, że Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN będzie wybierało i przedstawiało prezydentowi kandydatów na I Prezesa SN niezwłocznie po obsadzeniu 2/3 liczby stanowisk sędziów SN, a nie – tak jak obecnie głosi przepis – dopiero, gdy obsadzone są niemal wszystkie stanowiska.

Dla totalnej opozycji to zamach na sądy i złamanie konstytucji.

– Upolitycznienie sądów jest przeciwko społeczeństwu – mówił Mieczysław Augustyn, senator Platformy Obywatelskiej.

Wtórował mu partyjny kolega Bogdan Klich.

– Nie przejmujecie się konstytucją, bo uważacie ją za świstek papieru – wskazywał.

Opozycji wtórował Rzecznik Praw Obywatelskich.

– W ogólnym rozrachunku to oznacza dalsze podporządkowanie sądownictwa politykom – akcentował Adam Bodnar.

Tylko Trybunał Konstytucyjny może stwierdzić, czy ustawa jest zgodna z konstytucją, podkreślał wiceszef resortu sprawiedliwości.

– Jest to jedyny organ, który jest do tego powołany, nie sądy powszechne, nie Sąd Najwyższy, tylko i wyłącznie TK – podkreślał Łukasz Piebiak.

Ostatecznie Senat przyjął ustawę. Za nowelą głosowało 60 senatorów, 30 było przeciw, 1 wstrzymał się od głosu. Ustawa trafi teraz do podpisu prezydenta.

To jednak nie kończy sporu. Dla totalnej opozycji prezesem SN wciąż jest prof. Małgorzata Gersdorf.

– Nie tylko dla nas będzie prezesem, ale dla całego świata prawniczego w Europie – mówił Bogdan Borusewicz, wicemarszałek Senatu z PO.

Podobnie twierdzi Małgorzata Gersdorf. Na pytanie, co się stanie, jeżeli w świetle nowych przepisów zostanie wybrany nowy I Prezes SN, stwierdziła, że będzie pierwszym prezesem na uchodźctwie.

TV Trwam News/RIRM

drukuj