fot. flickr

Sejm za przyjęciem uchwały ws. przyszłego kształtu polityki spójności w UE

Polski parlament przyjął uchwałę ws. przyszłego kształtu polityki spójności w Unii Europejskiej. W dokumencie podkreślono, że wskaźnik PKB powinien pozostać podstawowym kryterium podziału środków. Posłowie wyrazili też sprzeciw wobec powiązania budżetu z praworządnością.

Uchwała podzieliła jednak parlamentarzystów. Za jej przyjęciem głosowało 270 posłów, 30 było przeciw, a 125 wstrzymało się od głosu.

Samo głosowanie poprzedziła też burzliwa dyskusja. Poseł PO Rafał Trzaskowski stwierdził, że Polska straci część pieniędzy, które zostaną jej przyznane. Na zrzuty odpowiadał poseł PiS-u Dominik Tarczyński.

– Jedynie, jak mogę skomentować wystąpienie posła Trzaskowskiego: Trzaskowski jak Komorowski. Słyszeliśmy od Komorowskiego, że jak PiS wygra, to kury przestaną się nieść, a krowy dawać mleko. Teraz słyszymy, że stracimy wszystkie pieniądze. 64 mld euro to jest propozycja z budżetu [UE-red.] na politykę spójności. I uwaga – Polska jest na pierwszym miejscu. Mamy najwyższą kwotę z 331 mld euro. I nawet w tym momencie premier powiedział, że jest to dla nas nie do zaakceptowania – podkreślił poseł Dominik Tarczyński.

Zgodnie z propozycją przedstawioną ostatnio przez Komisję Europejską, Polska ma otrzymać w nowym wieloletnim budżecie 64 mld euro z funduszy spójności – o 19,5 mld euro mniej niż obecnie.

Nowe zasady przydziału środków zakładają, że wielkość funduszy będzie nadal powiązana z bogactwem regionów, ale są też kryteria dodatkowe, takie jak bezrobocie wśród ludzi młodych, zmiany klimatyczne oraz przyjmowanie i integracja migrantów.

RIRM

drukuj