fot. flickr.com

Rząd planuje budżet na 2019 rok

Rząd zajmie się dziś wstępnym projektem ustawy budżetowej na 2019 rok. Ustawa, jak mówiła niedawno minister finansów Teresa Czerwińska, ma zapewnić bezpieczeństwo nie tylko w przyszłym roku, ale i w dłuższej perspektywie.

Po czerwcu nadwyżka w kasie państwa wyniosła 9,5 mld zł. Szefowa resortu mówiła, że po lipcu tak optymistycznych wyników już nie będzie.

Mimo tych prognoz stan naszej gospodarki wciąż jest na bardzo dobrym poziomie, rząd nie musi więc już tak konserwatywnie podchodzić do planowania budżetu jak wcześniej – powiedział finansista Jerzy Bielewicz.

Nasza gospodarka ciągle jeszcze dalej dynamizuje się, coraz szybciej się rozwija. Po pierwszym kwartale, kiedy to było 5,2 proc. wzrostu PKB, w drugim kwartale też oczekiwany jest tak wysoki wzrost. Inwestycje też napawają nadzieją. Konsumpcja nie maleje, stopy procentowe są bardzo niskie, więc tutaj jest pole do popisu dla rządu. Doradzałbym raczej optymistyczne spojrzenie na przyszłoroczny budżet, nie tak konserwatywne. To dlatego, że zaplanowane inwestycje przekładają się później za kilka lat na wzrost gospodarczy. Zawsze dotąd było dużo konserwatyzmu, teraz może więcej optymizmu – podkreślił Jerzy Bielewicz.

W czerwcu na potrzeby projektu budżetu rząd przyjął m.in., że dynamika realna PKB wyniesie 3,8 proc.; inflacja – 2,3 proc., stopa bezrobocia rejestrowanego na koniec roku wyniesie 5,6 proc., a przeciętne wynagrodzenie brutto wzrośnie o 5,6 proc.

Wczoraj minister finansów Teresa Czerwińska zapowiedziała, że w przyszłorocznym budżecie będzie więcej środków m.in. na podwyżki dla pracowników. Ma to być blisko 2 mld 400 mln zł. Wzrosnąć mają też nakłady na naukę.

RIRM

drukuj