fot. flickr.com

Ropa w Nowym Jorku drożeje, pierwszy raz od 4 sesji

Ceny ropy naftowej na giełdzie paliw w Nowym Jorku rosną po raz pierwszy od 4 sesji. Na rynkach oczekuje się dalszego spadku zapasów surowca w USA – informują maklerzy. Baryłka ropy West Texas Intermediate, w dostawach na lipiec na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku, jest wyceniana po 60,21 USD, po zwyżce o 69 centów.

Brent w dostawach na lipiec na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie zwyżkuje o 34 centy, do 64,29 USD za baryłkę.

Analitycy oceniają, że w ubiegłym tygodniu zapasy ropy w USA spadły o 1,75 mln baryłek.

Dane na ten temat zostaną przedstawione w środę przez Departament Energii USA (DoE).

Tymczasem amerykańskie rafinerie przygotowują się do zwiększenia produkcji benzyny przed zbliżającym się początkiem sezonu wakacyjnych wyjazdów w USA.

Na rynek docierają informacje o tropikalnym sztormie Bill w Zatoce Meksykańskiej, co zmusiło firmy naftowo-gazowe do ewakuacji pracowników.

Koncern Royal Dutch Shell wycofał niektórych pracowników ze swoich instalacji naftowych w Zatoce Meksykańskiej, ale nie spodziewa się, aby Bill uszkodził urządzenia.

Na rynku jest na razie wystarczający popyt, aby powstrzymać ceny ropy przed większymi spadkami – ocenia David Lennox, analityk Fat Prophets w Sydney.

„Ale po stronie podaży nie ma jakichś znaczących zmian stąd też nie ma powodu do większych wzrostów notowań surowca” – wskazuje.

Ropa w USA staniała podczas poprzedniej sesji o 44 centy do 59,52 USD za baryłkę. Od początku 2015 r. surowiec w USA zdrożał o prawie o 13 proc.

PAP/RIRM

drukuj