fot. flickr.com

PSL-owski projekt o skróceniu dnia pracy w Wielki Piątek i Wigilię

Dziś w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie projektu nowelizacji ustawy o dniach wolnych. Zakłada on skrócenie czasu pracy w Wielki Piątek i Wigilię Bożego Narodzenia.

Poza tym pracownik miałby wtedy otrzymywać wynagrodzenie jak za cały normalny dzień pracy. Parlamentarzyści PSL szacują, że zmiany kosztowałby polską gospodarkę ok. 300 mln zł.

Poseł Janusz Śniadek z sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny podkreśla, że inicjatywa ta ma poważne mankamenty.

– Sama idea na pozór wydawałaby się słuszna, ponieważ wpisuje się w od wielu lat poruszane przez związki zawodowe m.in. ,,Solidarnośći” postulaty. Przede wszystkim o wolne niedziele czy wolne soboty. Natomiast ma ten projekt inne poważne mankamenty. Dla nas dla katolików nie Wielki Piątek, a Wielka Sobota byłaby tym dniem, który powinien być wolny. Natomiast odnosząc się do projektu PSL-u trzeba powiedzieć sobie jasno, twierdzenie, że można zachować, skrócić dzień pracy i zachować wynagrodzenie jest utopią, bo dla osób na umowach śmieciowych, ale nawet dla tych godzinowo płatnych, po prostu grosza Ci ludzie nie dostaną, gdyby to weszło w życie – powiedział Janusz Śniadek

Ludowcy postulują, że zmiany miałaby wejść w życie 1 stycznia 2017 r.

Obecnie przepisy wśród dni wolnych wymieniają niedziele oraz 13 dni; są to m.in. święta Bożego Narodzenia i Wielkanoc, Nowy Rok, święto Bożego Ciała i Trzech Króli oraz 1 i 11 listopada.

RIRM

drukuj