fot. PAP

Protestujący w siedzibie PKW

Natychmiastowa dymisja członków Państwowej Komisji Wyborczej – to żądanie grupy protestujących, którzy w czwartek wieczorem weszli do siedziby PKW i zajęli salę konferencyjną.

Demonstranci zażądali także zaprzestania liczenia głosów, rozpisania nowych wyborów i podwójnego liczenia głosów.

Wieczorem przed siedzibą PKW zorganizowano protest pod hasłem „Stop manipulacjom wyborczym” z udziałem m.in działaczy Ruchu Narodowego, Kongresu Nowej Prawicy i stowarzyszenia Solidarni 2010.

Uczestnicy wyrazili swój sprzeciw wobec kompromitacji Państwowej Komisji Wyborczej. Chcą, aby wybory zostały powtórzone.

To co widzimy jest zaprzeczeniem demokracji w Polsce. Natomiast koalicja PO-PSL przykłada do tego ręce – mówił Krzysztof Bosak, jeden z liderów Ruchu Narodowego.

– System wyborczy został skompromitowany przy współpracy partii rządzącej, która nowelizowała kodeks wyborczy oraz członków PKW. Były hasła wzywające do powtórzenia wyborów. Zaprezentowano propozycje zmian w kodeksie wyborczym, m.in. takie, żeby na kartach i protokołach informować dokładnie z jakiej przyczyny głosy były nieważne. W tej chwili nie ma takiego obowiązku, więc jeżeli głosy są uznawane za nieważne, to jest tylko wyszczególniana ich liczba. Nie wiemy, tak naprawdę, jaka była tego przyczyna. Wiele osób jest przekonanych, w tym również ja, że unieważnianie głosów to jeden ze sposobów fałszowania wyborów w Polsce – powiedział Krzysztof Bosak.

Po wysłuchaniu przemówień kilkunastoosobowa delegacja weszła do budynku PKW.

– Wszedłszy do siedziby PKW wyartykułowaliśmy bardzo jasno i stanowczo oczekiwanie, że budynek ten opuści sama PKW w jej aktualnym składzie. Są to ludzie, którzy przez ostatnie dni najwyraźniej albo pogubili się kompletnie, albo patronują jakiemuś matactwu. To drugie wydaje mi się bardziej prawdopodobne, więc muszą odejść. Nawet, gdyby mieli jutro ogłosić nam jakieś wyniki wyborów, to te wyniki nigdy nie będą wiarygodne. To nie będzie miało już nigdy żadnego znaczenia – powiedział Grzegorz Braun, reżyser, scenarzysta i publicysta, twórca filmów dokumentalnych.

Po zajęciu siedziby Komisji przez grupę osób – PKW przerwała pracę.

W sobotę odbędą się podobne manifestacje w Gdańsku, we Wrocławiu, Olsztynie, Białymstoku, Lublinie, Łodzi a także w Szczecinie.

Wciąż napływają też informacje o kolejnych skandalach wyborczych.  Do takiego doszło m.in. w Elblągu, gdzie najpierw w niektórych komisjach wydawano zakreślone karty do głosowania, a teraz okazuje się, że nieprawidłowo podliczono głosy. Z rozbrajającą szczerością sędzia Michał Bober przewodniczący Miejskiej Komisji Wyborczej w Elblągu przyznał, że członkowie komisji byli zmęczeni, aby głosy liczyć starannie.

Wcześniej PKW podawała zwycięstwo PSL-u, podczas gdy z jednej z Wojewódzkich Komisji Wyborczej nie wysłano żadnego protokołu. W Szczecinie wygrał z kolei kandydat, którego w ogóle nie było na liście do głosowania.

PAP/RIRM

drukuj