fot. PAP/EPA

Prezydent Komorowski za reformą Rady Bezpieczeństwa ONZ

Prezydent Bronisław Komorowski opowiedział się za reformą Rady Bezpieczeństwa ONZ. Na sesji organizacji w Nowym Jorku powiedział, że wojna na Ukrainie i aneksja Krymu to poważne zagrożenie dla Europy.

Bronisław Komorowski podkreślił, że Rada Bezpieczeństwa okazała się mało skuteczna w obliczu konfliktów na Ukrainie i w innych regionach świata. Według prezydenta Reforma RB ONZ powinna przede wszystkim zwiększyć jej skuteczność i zapewnić zdolność do reagowania i działania w sytuacji konfliktów, jednocześnie uniemożliwiając nadużywanie mandatu Rady w innych celach. Narody Zjednoczone nie mogą „uchylać się od odpowiedzialności za zapewnienie bezpieczeństwa” – przekonywał.

Poseł Witold Waszczykowski, były wiceszef MSZ ocenił, że prezydent powiedział, wiele trafnych spostrzeżeń, jednak Polska nie może zmienić funkcjonowania RB ONZ.

– Prezydent ma rację, iż sytuacja na Ukrainie i konflikt rosyjsko-ukraiński jest wielkim zagrożeniem dla bezpieczeństwa świata. Natomiast Polska nie ma żadnych możliwości, żadnych środków, by zmienić funkcjonowanie Rady Bezpieczeństwa. Odpowiada ona wielkim mocarstwom, które nie chcą dopuścić do grupy sterowania innych państw, które w międzyczasie wyrosły na potęgi światowe – takie, jak Niemcy, Japonia czy Indie. I tu polska nie ma możliwości zmienić tego mechanizmu funkcjonowania ONZ-u. Podnoszenie tego przez prezydenta ma zatem charakter raczej na użytek krajowy, polski – pokazuje, że prezydent z troską wychodzi w świat, coś proponuje. Propozycje te nie mają natomiast żadnej szansy realizacji w tej sytuacji międzynarodowej – zauważa polityk.

Polski prezydent podkreślił, że Polska chciałaby dzielić się swym doświadczeniem jako niestały członek Rady w latach 2018-2019.

Były wiceszef MSZ Witold Waszczykowski, przypomina, że Polska mogła być niestałym członkiem w Radzie w latach 2010-2011, kiedy objęła prezydencję w UE. Rząd Donalda Tuska wycofał się jednak z ubiegania o funkcjonowanie w RB ONZ.

RIRM

drukuj