fot. flickr.com

Prezydent Białegostoku pozwala na marsz gejów, lesbijek, biseksualistów i transseksualistów 

Ulicami Białegostoku przejdzie dziś pierwszy marsz gejów, lesbijek, biseksualistów i transseksualistów. Demonstracji sprzeciwiają się tysiące mieszkańców. Mimo to, prezydent miasta nie zakazał marszu. Alternatywą dla manifestacji LGBT ma być m.in. Piknik Rodzinny organizowany przez środowiska prawicowe, a także niedzielny „Marsz w obronie Rodziny”.

Do Urzędu Miejskiego w Białymstoku wpłynęło wiele wniosków na organizację marszów i manifestacji właśnie na 20 lipca – dzień, w którym ulicami Białegostoku ma przejść marsz gejów, lesbijek, biseksualistów i transseksualistów. Podlasie zdecydowanie sprzeciwia się homopropagandzie.

– Oni wychodzą w przestrzeń publiczną i my musimy ich oglądać. Co gorsza, mogą to oglądać dzieci. Przyznam szczerze, że ja sam widząc, jaki to jest poziom braku estetyki – tak to najdelikatniej nazwijmy – to po prostu zwyczajnie odwracam się wzrok – mówił Marek Skrypko, mieszkaniec gminy Juchnowiec Kościelny. 

Na marszach środowisk LGBT dochodzi do profanacji symboli religijnych, ośmiesza się i szydzi z wartości chrześcijańskich. Mimo takich zachowań i wyraźnego sprzeciwu mieszkańców prezydent miasta Tadeusz Truskolaski popierany przez PO, choć nie weźmie udziału w marszu, nie zamierza go zakazać. 

– Jako pierwsze wpłynęło od nich zgłoszenie, więc zgodnie z prawem, ustawą o zgromadzeniach, nie ma żadnych przeciwwskazań, aby odmówić rejestracji – wskazał prezydent Białegostoku. 

– Prawem każdy może się zasłaniać. W naszej opinii miał co najmniej trzy możliwości, żeby ten marsz w Białymstoku się nie odbył. Mógł zrobić analizę pod katem ryzyka występującego zagrożenia bezpieczeństwa tego dnia w Białymstoku, chociażby przez to, że jest zgłoszonych ponad 70 zgromadzeń – zaznaczył Sebastian Łukaszewicz, radny woj. podlaskiego. 

Niewykluczone, że ostatecznie manifestacji zgłoszono znacznie więcej. Ponadto ponad 10 tys. osób podpisało się pod petycją w sprawie zakazu marszu gejów i lesbijek. Przeciwko paradzie LGBT występują także podlaska „Solidarność”, parlamentarzyści i władze województwa.

– Podczas takich marszów dochodzi do różnego rodzaju ekscesów, obrażania uczuć religijnych. Nie wiemy do końca, czy to będzie manifestacja pokojowa, ale biorąc pod uwagę przykłady z innych miast, gdzie takie marsze miały miejsce, to należy się spodziewać, że tutaj, w Białymstoku, też może dojść do różnego rodzaju skandalicznych zachowań – podkreślił Henryk Dębowski, radny PiS w Radzie Miasta Białystok. 

Dlatego lokalne władze podjęły swoją inicjatywę – piknik rodzinny.

– Będą organizowane koncerty, gry i zabawy dla dzieci: kino 5D, kapsuła Green Velo, wielka zjeżdżalnia, całe balonowe zoo. Będzie naukobus, miasteczko ruchu drogowego, wystawa sprzętu wojskowego i policyjnego, darmowe badania profilaktyczne, wystawy samochodów zabytkowych oraz pokazy służb mundurowych – poinformował Artur Kosicki, marszałek woj. podlaskiego.

Wstępnie piknik miał się odbyć przed katedrą – w centrum miasta. Jednak prezydent Truskolaski nie wyraził na to zgody.

Dziś także odbędzie się Ogólnopolski Zjazd Kibiców, podczas którego panować ma  specjalny pakt o nieagresji. Z kolei w niedzielę ulicami Białegostoku przejdzie „Marsz w obronie Rodziny”. Sąd Apelacyjny w Białymstoku nie udzielił organizatorom Marszu pozwolenia na przeprowadzenie manifestacji obok zaplanowanego na ten sam dzień marszu LGBT. „Marsz w obronie Rodziny” rozpocznie się Mszą św. w archikatedrze.

– Zapraszamy wszystkich tych, którzy cenią wartości chrześcijańskie, środowiska prawicowe, środowiska katolickie. Spotykamy się po Mszy św. pod pomnikiem Ojca Świętego i przejdziemy ul Lipową do kościoła św. Rocha. Po drodze będziemy się modlić, rozmawiać o rodzinie – mówiła Anna Kamińska, organizator Marszu w obronie Rodziny”.

W ten sposób Białostocczanie sprzeciwiają się temu co promują środowiska lesbijek, gejów, biseksualistów i transseksualistów.

– Postanowiliśmy się spotkać, przejść ulicami naszego miasta i pokazać, że rodzina jest świętością, że rodzina jest najważniejsza. Siłą naszego państwa, naszego kraju, jest silna, normalna, tradycyjna rodzina – akcentowała Anna Kamińska.

Metropolita białostocki ks. abp Tadeusz Wojda w odezwie czytanej w niedzielę w kościołach Archidiecezji Białostockiej pisał, że marsz środowisk związanych z LGBT sprzyja dyskryminacji innych, szydzi z wiary i deprawuje najmłodszych.

TV Trwam News/RIRM

drukuj