fot. wikipedia

Powstał zespół roboczy ws. polskich misjonarzy w RŚA

Powstał zespół roboczy, który zajmie się sytuacją polskich misjonarzy przebywających w Republice Środkowej Afryki. W jego skład wchodzą przedstawiciele MSZ, duchowni i wojsko.

Sytuacja w Republice Środkowej Afryki jest nadal dramatyczna. Polscy misjonarze apelują o zapewnienie bezpieczeństwa ich misji. Do tej pory nie mogli liczyć na pomoc ze strony polskiego rządu.

O. Tomasz Grabiec – pełnomocnik kapucyńskich misji m.in. w RŚA zwraca uwagę, że misjonarze w Afryce są bardzo potrzebni.

– Obecność naszych braci i sióstr, tych wszystkich misjonarzy w tym rejonie jest spowodowana tym, aby nie doszło do bardzo tragicznego w skutkach rozwoju sytuacji. To ambasadorowie pokoju. Nieważne jakiego są wyznania. Zarówno wyznawcy chrześcijaństwa czy muzułmanie korzystają z pomocy misjonarzy. Prawdą jest, że pomimo bardzo trudnej sytuacji, w kraju gdzie jest chaos, od roku nikt z misjonarzy nie zginął. To też pokazuje, że zarówno jednostki rebeliantów jak i jednostki, które próbują się organizować, bronić, postrzegają obecność misjonarzy jako coś pożądanego. Dlatego też nasza obecność tam, wydaje się nieodzowna. Szanujemy decyzję, choć wydaje się ona bardzo trudna – mówił o. Tomasz Grabiec.

Resort zapewniał, że jest w stałym kontakcie z władzami francuskimi. Zaoferował polskim misjonarzom ewakuację z Republiki Środkowoafrykańskiej. Jednak – jak mówią – muszą pozostać ze swoimi podopiecznymi w tej trudnej chwili.

Walki wybuchły z nową siłą po wycofaniu się w ub. miesiącu ze stolicy kraju Bangi muzułmańskich rebeliantów z koalicji Seleka.

RIRM

drukuj