fot. Ewa Sądej/Nasz Dziennik

Polskie rodziny żyją coraz biedniej

Nawet 40 procent polskich rodzin żyje poniżej minimum socjalnego. Sprawę opisuje dziennik „Rzeczpospolita”. Instytut Pracy i Polityki Społecznej wskazuje, że z powodu biedy wielu Polaków nie może uczestniczyć w życiu kulturalnym ani społecznym. Niektórych nie stać nawet na dojazd do pracy.

Najgorzej jest na wsiach i w małych miejscowościach gdzie jest mniejsza pomoc socjalna od władz i brakuje ośrodków kulturalnych, takich jak muzea oraz kina.

Prof. Grażyna Ancyparowicz, ekonomistka, wskazuje, że coraz bardziej widoczna jest pogłębiająca się polaryzacja majątkowa Polaków.

– Byłoby dobrze, gdyby koalicja rządząca zamiast przytaczać jakieś dane z okresu rządów SLD, sięgnęła chociażby do danych z realnego socjalizmu. Wówczas okazałoby się, że mamy pogłębiający się długofalowy proces koncentracji zamożności na jednym biegunie i ubóstwa na drugim. Ci najbogatsi konsumują cztery razy więcej niż konsumowali dawniej. Natomiast udział najbiedniejszych spadł o połowę. Oznacza to, że ta biedota ma jeszcze mniej niż miała – podkreśla prof. Grażyna Ancyparowicz.

Minimum socjalne to wskaźnik pokazujący ile musi wynosić dochód na osobę w rodzinie, by mogła ona uczestniczyć w życiu społecznym.

Według wyliczeń Instytutu Pracy i Polityki Społecznej minimum to dla trzyosobowej rodziny z małym dzieckiem 2 tysiące 600 złotych.  Kwota ta rośnie proporcjonalnie do liczby posiadanych dzieci.

RIRM

drukuj