fot. twitter.com/wsksim

[TYLKO U NAS] Prof. G. Kucharczyk: Droga do rozumienia patriotyzmu polskiej wsi biegła przez Kościół

Droga do rozumienia patriotyzmu polskiej wsi biegła przez Kościół. Zanim włościanie, chłopi czy lud zaśpiewał „Jeszcze Polska nie zginęła”, najpierw odmawiano Litanię do Matki Bożej i śpiewano pobożne pieśni – mówił podczas konferencji „Jeszcze Polska nie zginęła – wieś szansą dla Polski” w WSKSiM w Toruniu prof. Grzegorz Kucharczyk z Polskiej Akademii Nauk.

Rdzeniem bytowości ojczyzny Polski – odwołując się do słów polskiego wieszcza Zygmunta Krasińskiego – jest jej dusza – mówił prof. Grzegorz Kucharczyk.

Zygmunt Krasiński pisał w jednym ze swoich listów: „Ojczyzna z czegoś bowiem składać się musi, tak jak wszelka istota czy pojedyncza, czy zbiorowa, istniejąca na ziemi, składać się musi oczywiści nie z czego innego jak wszystkie inne, tj. z kształtu zewnętrznego, stanowiącego jej ciało, i z iskry wewnętrznej, stanowiącej jej duszę. Tą ostatnią jest pojęcie, jakie ma o stosunkach swoich z Bogiem”. Zatem rdzeniem bytowości ojczyzny jest jej dusza – wskazał historyk.

Przez pryzmat tych słów chciałbym spojrzeć na to, jaka była rola polskiej wsi w utrzymaniu i rozwoju polskiej duszy – powiedział prelegent toruńskiej konferencji.

„Tą ostatnią jest pojęcie, jakie ma o stosunkach swoich z Bogiem” – to jest najistotniejsze, także patrząc na rzeczywistość w okresie zaborów, kiedy dochodziliśmy do wolności. Trzeba doprecyzować, że wieś w tamtym czasie była zróżnicowana socjologicznie. Na wsi mieszkali włościanie, ale i polska elita – szlachta czy ziemiaństwo. Wieś rozumiem jako miejsce, gdzie był polski lud – włościanie. Oni dochodzili do tego rozumienia swoich relacji z Bogiem, a przez to całej Ojczyzny relacji z Bogiem poprzez Kościół – wiarę, która została im przekazana – zwrócił uwagę prof. Kucharczyk.

Droga do rozumienia patriotyzmu polskiej wsi biegła przez Kościół – mówił.

Zanim włościanie, chłopi czy lud zaśpiewał „Jeszcze Polska nie zginęła”, najpierw odmawiano Litanię do Matki Bożej i śpiewano pobożne pieśni. Nieprzypadkowo tzw. I rewolucja moralna w Polsce miała miejsce w latach 60. XIX w. tuż przed Powstaniem Styczniowym w zaborze rosyjskim i pruskim przy kościelnie śpiewając wielkie hymny na czele z „Boże coś Polskę”. Taka była droga do bytowości ojczyzny przez polską wieś, która z kolei dochodziła do swojego patriotyzmu właśnie poprzez wiarę – Kościół – zaznaczył historyk.

Całą prelekcję prof. Kucharczyka można zobaczyć [tutaj].

RIRM

drukuj