fot. wikipedia

W sądzie wniosek o stwierdzenie nieważności PKP Energetyka

PKP złożyła w sądzie wniosek o stwierdzenie nieważności prywatyzacji PKP Energetyka – poinformował PAP prezes PKP Mirosław Pawłowski. Szef resortu infrastruktury Andrzej Adamczyk mówi, że według zespołu, który analizował sprzedaż spółki, była ona niezgodna z prawem.

„W dniu dzisiejszym został złożony w Sądzie Okręgowym w Warszawie pozew przeciwko PKP Energetyka Holding spółka z o.o. o stwierdzenie nieważności całej transakcji prywatyzacji” – oświadczył prezes PKP Mirosław Pawłowski.

Pawłowski poinformował, że decyzję podjął zarząd spółki za wiedzą Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa.

Polskie Koleje Państwowe we wrześniu 2015 r. sprzedały 100 proc. akcji PKP Energetyka funduszowi CVC Capital Partners. Ustalona cena wyniosła 1,965 mld zł, co po korekcie o dług spółki dało 1,41 mld zł. W lutym br. minister infrastruktury i budownictwa (MIB) Andrzej Adamczyk poinformował, że prywatyzację spółki badają dwa zespoły. W skład pierwszego weszły m.in. wszystkie te jednostki, które nie uczestniczyły w procesie sprzedaży PKP Energetyka: departament kontroli w ministerstwie infrastruktury i budownictwa czy przedstawiciele innych ministerstw. W skład drugiego zespołu weszli m.in. zarząd PKP, rada nadzorcza, departament kolejnictwa w MIB.

PKP Energetyka jest dostawcą energii elektrycznej niezbędnej do zasilania sieci trakcyjnej PKP PLK. Zajmuje się także utrzymaniem i modernizacją urządzeń elektrycznej trakcji kolejowej.

Minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk powiedział PAP, że decyzja zarządu PKP została podjęta w związku z działalnością zespołu analizującego sprzedaż spółki PKP Energetyka. Zespół został powołany na wniosek rady nadzorczej przez zarząd PKP.

„Ten zespół przygotował zarządowi PKP opinię, rekomendację wynikającą z tej wielomiesięcznej kwerendy. Zarząd PKP przychylił się do opinii, według której sprzedaż PKP Energetyki była niezgodna z prawem, doszło tam do karygodnych uchybień. Na tym etapie mogę powiedzieć tyle. Czekamy na decyzję sądu” – podkreślił minister Adamczyk.

„Jeżeli stwierdzono rażące naruszenie prawa, to obowiązkiem funkcjonariuszy publicznych, w tym przypadku obowiązkiem zarządu spółki, jest właściwa reakcja” – zaznaczył.

Szef MIB podkreślił, że razem ze współpracownikami analizuje ewentualne konsekwencje decyzji podjętej przez zarząd PKP.

„Zapewniam, że nie będzie to miało wpływu na realizację inwestycji kolejowych. Cokolwiek by się stało, cokolwiek by się działo w sądzie, to nie ma to żadnego wpływu na realizacje programów inwestycyjnych PKP Energetyka na kolei” – powiedział Adamczyk.

PAP/RIRM

drukuj