J. Kaczyński: Pokazaliśmy, że Polskę można zmieniać

Przede wszystkim doszło do tego, że pokazaliśmy, że Polskę można zmieniać w różnych aspektach – powiedział w programie „Gość Wiadomości” na antenie TVP Info Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości.

Jarosław Kaczyński w TVP Info na początku wskazał zmiany, do których doszło podczas dwóch latach rządów Prawa i Sprawiedliwości. Polityk zaznaczył, iż „przede wszystkim doszło do tego, że pokazaliśmy, że Polskę można zmieniać w różnych aspektach”.

– Jest wielki plan Morawieckiego, który realizujemy i to realizujemy bardzo konkretnie, przemysł stoczniowy, ruszają różnego rodzaju inwestycje. Krótko mówiąc, to, co wydawało się przez lata niemożliwe i wielu ludzi naprawdę szczerze w to wierzyło, że sprawy muszą iść swoim tokiem, że silni muszą zawsze zwyciężać, że dla tych słabszych ma nic nie pozostać – to wszystko zostało zmienione. (…) Nie ma najmniejszej wątpliwości, że polskie państwo, które znalazło się w pewnym momencie w tak trudnej sytuacji (sami nasi poprzednicy to opisywali), jednak w dobrych rękach jest w stanie coś zdziałać. Do doskonałości jeszcze daleko. Trzeba bardzo wiele zmienić, ale można i to jest w tej chwili, jak sądzę, najistotniejszym osiągnięciem naszego rządu – powiedział Jarosław Kaczyński.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości odniósł się w trakcie programu do działań opozycji, która – jak mówił – „ciągle zmienia zdanie”.

– Teraz już zapowiada, że tego „500 plus”  będzie dużo więcej, zdaje się o 17 mln, a ponieważ w różnych sprawach, chociażby w sprawie uchodźców, nawet jednego dnia okazywało się, że różne rzeczy są mówione przez różnych polityków, a szef PO – pan Schetyna – też zmieniał zdanie bardzo często, to ja bym tego wszystkiego nie brał poważnie. Niektórych faktycznie przekonały te twierdzenia, że żeby z nami wygrać, trzeba nas przebić w różnego rodzaju zapowiedziach. Tylko, że te zapowiedzi w ustach Platformy Obywatelskiej są całkowicie niewiarygodne. To jest wiarygodność dokładnie równa zeru – podkreślił gość TVP Info.

Jarosław Kaczyński wymienił także największe plusy, wśród których znalazła się m.in. „polityka wicepremiera Morawieckiego, który uruchomił polską gospodarkę, doprowadził do tego, że ten potrzebny element planowania został w Polsce uruchomiony. Tego przez wiele lat nie było i okazało się to skuteczne”.

– Mamy repolonizacje, ale mamy przede wszystkim więcej możliwości oddziaływania na gospodarkę w kierunku jej rozwoju, np. w kierunku reindustrializacji. Sądzę, że to jest też ogromne osiągnięcie, ale wydaje mi się, że z czasem takim największym osiągnięciem będzie „Mieszkanie Plus” – to będzie prawdziwy przełom, jeżeli chodzi o życie Polaków, bo mieszkanie powinno być wtedy za przystępną cenę dla przeciętnej kieszeni. Rzeczywiście nie od razu, ale po iluś tam latach będzie je można mieć na własność i to mówię o mieszkaniach w zupełnie przyzwoitej jakości – powiedział prezes PiS.

Jarosław Kaczyński wypowiedział się również na temat całego zamieszania wokół Trybunału Konstytucyjnego, podczas którego „bito w różne osoby – w panią premier, w innych polityków”. Wszyscy zachowali się tutaj bardzo dzielnie, nie przestraszyli się, a my realizowaliśmy to, do czego mieliśmy prawo – zaznaczył.

– Druga strona złamała po części prawo, a po części taki obowiązujący, mający już w gruncie rzeczy charakter zwyczaju prawnego, obyczaj i wybrała sędziów przed terminem. My zareagowaliśmy na to w sposób właściwy, zgodny z literą i duchem konstytucji i doprowadziliśmy do tego, że Trybunał jest dzisiaj obiektywny, bo obawiam się, że mielibyśmy rzeczywiście ogromne kłopoty, (…) bo pewne zmiany, które chcieliśmy przeprowadzić, tak naprawdę zostały zahamowane, nie tyle wprost przez Trybunał, co przez pewne sygnały, bo my próbujemy się jakoś zorientować. Przedstawiciele Trybunału są oczywiście bardzo dyskretni, niczego wprost nie powiedzą, ale dla wprawnego prawnika pewne rzeczy są zrozumiałe i w związku z tym, np. nie ma tych dwóch kadencji. Bardzo chcielibyśmy wprowadzić tą zmianę, ale (…) są inne przeszkody. (…) My nie oczekujemy Trybunału, który będzie podporządkowany, będzie wykonywał nasze polecenia, co jest oczywiste – nie od tego jest Trybunał i byłoby to nadużycie – tylko po prostu takiego, który nie będzie się kierował uprzedzeniami politycznymi, uprzedzeniami wobec naszej strony – wyjaśnił Jarosław Kaczyński.

RIRM

drukuj