fot. X/Józef Kasprzyk

Lekcja odpowiedzialności. Z Krakowa ruszył 61. Marsz Szlakiem I Kompanii Kadrowej

Z krakowskich Oleandrów wyruszył 61. Marsz Szlakiem I Kompanii Kadrowej. Wydarzenie upamiętnia historyczny czyn z 1914 roku, kiedy to strzelcy Józefa Piłsudskiego wyruszyli z Krakowa, by obudzić polskie sumienia i podjąć walkę o niepodległą ojczyznę.

„Żołnierze, odtąd nie ma ani strzelców, ani drużyniaków (…). Patrzę na was jako na kadry, z których rozwinąć się ma przyszła Armia Polska” – tymi pamiętnymi słowami Józef Piłsudski rozpoczął historyczny czyn Pierwszej Kompanii Kadrowej, która w sierpniu 1914 roku wyruszyła z krakowskich Oleandrów, dając początek Legionom Polskim i budząc ducha walki o niepodległość.

112 lat po tamtych wydarzeniach po raz 61. z krakowskich Oleandrów wyruszył Marsz Szlakiem Pierwszej Kompanii Kadrowej.

„Marsz szlakiem tych, którzy w roku 1914 na rozkaz Józefa Piłsudskiego poszli bić się o wolną Polskę” – mówił Jan Józef Kasprzyk, doradca prezydenta RP, honorowy komendant Marszu.

W marszu bierze udział ponad 300 osób. Grono uczestników w znacznej mierze stanowi młodzież.

– Młodzież pamięta o tamtych wydarzeniach, bo ta pamięć buduje i kształtuje naszą tożsamość – dodał Jan Józef Kasprzyk.

Wśród maszerujących nie brakuje osób, które pielęgnowały tę tradycję jeszcze w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku – w czasach, gdy kultywowanie pamięci o czynach Legionów Piłsudskiego było nielegalne i wiązało się z jawnym sprzeciwem wobec komunistycznej władzy.

– W osiemdziesiątych latach już brałem udział tutaj w tych wymarszach. Wtedy nie było to legalne, ale brałem udział (…). Bez tego wymarszu nie byłoby 11 listopada, nie byłoby odbudowy Polski – powiedział Grzegorz Gorczyca, działacz opozycyjny z Krakowa.

Udział w kadrówce wymaga od uczestników ogromnego samozaparcia. Każdego dnia piechurzy muszą pokonać około 25 kilometrów, zmagając się z ogromnym zmęczeniem oraz ekstremalnie wysokimi temperaturami. Ale dla takiej żywej lekcji historii warto -przyznał uczestnik marszu, pan Jacek.

Na uczestników czekają nie tylko sportowo-obronne zawody marszowe, ale i liczne uroczystości patriotyczne.

– Marsz rusza w Krakowie i kończy swoją drogę w Kielcach. 12 sierpnia co roku jest finał marszu na Rynku Kieleckim pod pomnikiem Józefa Piłsudskiego – poinformował Przemysław Jaskólski, komendant Tradycyjnego Oddziału C. i K. Regimentu Artylerii Fortecznej No. 2 barona Edwarda von Beschi – Twierdza Kraków.

Zapoczątkowana 112 lat temu tradycja jest wciąż żywa i stanowi fundamentalną lekcję odpowiedzialności oraz odwagi dla kolejnych pokoleń Polaków.

 

TV Trwam News

drukuj