fot. PAP/EPA

W. Gadowski: obecna polityka europejska prowadzi nas do katastrofy

Do Niemiec z całego świata napływają wyrazy współczucia po wczorajszym zamachu w Monachium, ale też słowa potępiające to, co się wydarzyło. Komentatorzy zwracają uwagę na fakt nieudolnej polityki Niemiec, która ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo nie tylko Niemców, ale również całej Europy.

Niemcy coraz bardziej nie radzą sobie z napływem tysięcy nielegalnych imigrantów z Afryki oraz Azji. Polityka „otwartych drzwi”, a co za tym idzie jej słabość, wpłynęła na bezpieczeństwo nie tylko Niemiec, ale i całej Europy.

– Państwa Europy Zachodniej mają grupy ludności, które nie akceptują podstawowych zasad konstytucyjnych, wartości europejskich, natomiast sami sobie sprowadzili  ten problem na głowę, to znaczy sprowadziły elity oderwane od obywateli – zauważa Stanisław Tyszka, z Kukiz’15,wicemarszałek Sejmu.

Niestabilność polityczna, chaos, anarchia to wszystko sprawiło, że ludzie z Bliskiego Wchodu zaczęli uciekać. Niestety wraz z nimi korzystają z tego ekstremiści, którzy do tych tłumów dołączają.

– Polityka europejska prowadzi nas do katastrofy, w której będą ginąć ludzie, ale nie będą ginąć Juncker, Tusk czy Merkel, tylko będą ginąć zwykli Europejczycy – podkreśla dziennikarz i publicysta Witold Gadowski.

Zamach w Nieci, poniedziałkowy w Wurzburgu, czy wczorajszy w Monachium pokazują, że akty terrorystyczne już nie są aktami bardzo wysublimowanymi.

– Wystarczy wziąć samochód, wystarczy wziąć nóż, siekierę, pistolet, pójść do miejsca, w którym jest dużo ludzi no i tam już siać zniszczenia – mówi Marcin Kędzierski z Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego.

Unijni politycy ciągle nie potrafią przyznać się do fiaska polityki multi-kulti. Obecnie potrzeba przede wszystkim gruntownych zmian w polityce migracyjnej.

– Trzeba zrezygnować z poprawności politycznej i właściwie zdiagnozować sytuację. To nie jest walka z terrorem, bo terror to jest tylko metoda walki. To jest walka z jakąś ideologią, która posługuje się terrorem. Tą ideologia jest radyklany, eksternistyczny czy agresywny islamizm – ocenia Jarosław Sellin, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego.

Trzeba zlikwidować źródło islamskiego terroryzmu, jakim jest tzw. Państwo Islamskie – podkreśla politolog dr Grzegorz Piątkowski.

– Tutaj potrzeba jasnej reakcji, rozwiązania tego problemu. Nie tylko zablokowania wejścia migrantom do Europy, ale rzeczywistej pomocy ludziom na miejscu. Tam giną nie dziesiątki osób, giną setki osób codziennie. Musimy dołożyć ręki, aby tam u źródła uspokoić sytuację – mówi Grzegorz Piątkowski, politolog.

Klucze do bezpieczeństwa naszych zewnętrznych granic ma teraz Turcja. Tyle tylko że Turcja za goszczenie u siebie migrantów chce bezwizowego wjazdu do strefy Schengen i przyspieszenia swoich rokowań członkowskich z Unią Europejską. Jednak po ostatnich wydarzeniach w Turcji związanych z nieudanym puczem takie plany mogą okazać się nie realne. Niestabilny kraj może sobie nie poradzić z falą migrantów.


TV Trwam News/RIRM

drukuj