fot. Robert Sobkowicz / Nasz Dziennik

B. Szydło: Polska i Niemcy mogą mieć ogromy wpływ na losy UE

Polska i Niemcy mają bardzo ważną rolę do odegrania w Europie. Jesteśmy dwoma państwami, które mogą mieć ogromy wpływ na to, w jaki sposób potoczą się losy Unii Europejskiej – powiedziała w piątek premier Beata Szydło.

Premier, która była gościem TVP Info, była pytana o swoje piątkowe spotkanie z przebywającą tego dnia z wizytą w Warszawie kanclerz Niemiec Angelą Merkel.

„Rozmawiałyśmy o sprawach, które są ważne dla Polski i dla Niemiec. Rozmawiałyśmy również o Brexicie, o szczycie w Bratysławie, ale też o sprawach, które w naszych bilateralnych stosunkach są niezwykle istotne” – powiedziała Beata Szydło.

Podkreśliła, że „Polska i Niemcy mają w tej chwili bardzo ważną rolę w Europie”.

 „Jesteśmy dwoma państwami, które mogą mieć ogromy wpływ na to, w jaki sposób potoczą się losy Unii Europejskiej i chcemy to zrobić. Dzisiaj również rozmawiałyśmy na te tematy” – powiedziała premier.

Poinformowała, że zaprosiła Merkel do Polski, a kanclerz zapewniła, że „będzie robiła wszystko, aby na takie bilateralne spotkanie jeszcze w tym roku przyjechać”.

„Podkreśliłam, że zależy nam także na odtworzeniu spotkań w formacie Trójkąta Weimarskiego. W niedzielę spotykają się ministrowie spraw zagranicznych w tym formacie, jest 25-lecie Trójkąta Weimarskiego. Polska zaoferowała, że chce być gospodarzem tego spotkania w formacie premierów” – powiedziała szefowa rządu.

Mówiąc o swojej rozmowie z niemiecką kanclerz, której tematem były m.in. efekty referendum brytyjskiego, Szydło zaznaczyła, że ws. referendum „nie można przejść nad jego rezultatem do porządku dziennego i powiedzieć, że nic się nie stało”. „Wszyscy mają tego świadomość” – dodała.

„Jeżeli chcemy, żeby UE była bliżej obywateli, żeby się rozwijała, żeby była bezpiecznym domem dla Europejczyków, to musimy przeprowadzić konieczne reformy. Wyciągnąć wnioski z Brexitu” – podkreśliła premier.

Jak zaznaczyła, „żeby to zrobić, trzeba postawić odpowiednią diagnozę i znaleźć środki ku temu”.

 „I temu między innymi służą takie spotkania, jak dzisiejsze w Warszawie z panią kanclerz, a potem w gronie Grupy Wyszehradzkiej” – dodała premier.

Beata Szydło stwierdziła, że UE musi być silniejsza, co oznacza, że „państwa narodowe muszą mieć więcej do powiedzenie, obywatele muszą poczuć, że Bruksela, administracja europejska zajmuje się ich sprawami, a nie sprawami elit, które są trochę oderwane od rzeczywistości”.

„Bezpieczeństwo, praca, wspólny rynek, zagwarantowanie tych warunków wolnego rynku, które się sprawdziły, to jest to, na co czekają dzisiaj Europejczycy” – zaznaczyła Beata Szydło.

Pytana o różnice między Polską a Niemcami ws. kryzysu imigracyjnego premier odparła, że „oczywiście są sprawy, które dzielą”.

„Dzisiaj zaproponowałam kompromis w najważniejszym z kryzysów, który dzisiaj mamy w UE – kryzysie migracyjnym, polegający na tym, żebyśmy zwiększyli środki na pomoc humanitarną – to zrobi polski rząd w przyszłym roku – żebyśmy zabezpieczali granice zewnętrzne, żebyśmy rozwiązali problem migracji poza granicami, wspierali państwa trzecie” – powiedziała Beata Szydło.

Według premier to jest jedyna droga, która może rozwiązać problem kryzysu migracyjnego. Ponadto – zaznaczyła premier – „to jest płaszczyzna, która nas będzie łączyła”. Dodała, że „jest zrozumienie” co do tego, że „powinniśmy tego kompromisu poszukiwać”.

PAP/RIRM

drukuj