fot. R. Sobkowicz

Pobieranie próbek w Smoleńsku zakończone

W Smoleńsku zakończyło się pobieranie próbek ze skrzydeł rozbitego TU 154-M. Posłużą one do porównania z częściami metalowymi wydobytymi z brzozy, którą samolot miał ściąć – napisał „Nasz Dziennik”.

Polscy biegli przebywający w Rosji chcą ustalić jakie siły działały na drzewo, czy elementy, które znajdą się w zabezpieczonych jego kawałkach pochodzą z TU-154M oraz w jaki sposób znalazły się w brzozie.

– Można powiedzieć, że taki drugi etap tych badań został dokończony. W Moskwie przez dwa tygodnie zaglądano do brzozy, do miejsca jej ścięcia czy tego cokolwiek by się tam stało – bo tego ciągle nie wiadomo. Znaleziono tam kawałki metalu. Eksperci chcieliby wiedzieć czy są to kawałki metalu z tego samolotu. Chcieliby także móc w przyszłości ocenić – o ile będzie to możliwe – w jaki sposób te kawałki znalazły się w tej brzozie i co się tam stało w tym krytycznym momencie w ostatniej fazie lotu. Do tego potrzebne było pobranie pewnych fragmentów metalu ze skrzydeł samolotu – powiedział Piotr Falkowski, redaktor „Naszego Dziennika”, który przygląda się pracom polskich ekspertów przebywających w Rosji.

Ich misja ma się zakończyć jeszcze w tym tygodniu. Tymczasem po stronie Rosjan nie ma klimatu zrozumienia dlaczego domagamy się wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej – mówi poseł Witold Waszczykowski, który uczestniczył niedawno w rozmowach  przedstawicieli Sejmu i Senatu ze stroną rosyjską.

– Wyczuliśmy klimat niezrozumienia; dlaczego nam jest potrzebny wrak, dlaczego ta katastrofa i jej wyjaśnienie są dla nas tak istotne. Najistotniejsza część tych rozmów była prowadzona w Ministerstwie Spraw Zagranicznych z wiceministrem Titowem, który – nie będę ukrywał – próbował nas zbyć. Były takie niejednoznaczne sugestie, że Rosja by chętnie widziała by nasze śledztwo przede wszystkim było zamknięte. Były też i takie trywialne dyskusje; pan Titow pytał z przekąsem kiedy to PiS może wrócić do władzy. Wybory są za dwa lata. Mamy jeszcze czas, możemy jeszcze w domyśle pograć Polakami zanim przyjdzie do władzy jakiś rząd, który stanowczo upomni się o to – powiedział poseł Witold Waszczykowski.

RIRM

drukuj