P. Jaki: Komisja weryfikacyjna chce przełamać narrację, że winni są ci, których kosztem dorobiono się majątku

fot. PAP/Marcin Obara

Komisja weryfikacyjna jest próbą przełamania tego typu narracji, narracji, że jak już się wydarzyło jakieś przestępstwo, to generalnie winni są ci, których kosztem się dorobiono gigantycznego majątku, a nie złodzieje, co jest typowe dla III Rzeczpospolitej – powiedział Patryk Jaki. Wiceminister sprawiedliwości w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja przedstawił zakres kompetencji i sposób działania komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji.

Komisja weryfikacyjna będzie uprawiona do tego, aby zwracać nieruchomości prawowitym właścicielom – wyjaśnił Patryk Jaki.

– Ścieżka komisji weryfikacyjnej to jest ścieżka, która pozwoli na to, aby nieruchomości, które trafiły w nieuprawnione ręce, zwrócić prawowitym właścicielom, bądź jeżeli będzie to niemożliwe, to żeby te osoby, które nielegalnie dorobiły się na tej reprywatyzacji, te środki zwróciły. Jednym słowem prokurator jest w stanie doprowadzić do skazania jakieś osoby, natomiast sam nie ma takiej mocy, aby zmienić decyzję administracyjną o przyznanie komuś kamienicy bądź konkretnej nieruchomości. Taką moc będzie miała komisja weryfikacyjna – tłumaczył przewodniczący komisji weryfikacyjnej.

Wiceminister sprawiedliwości podkreślił, że komisja będzie miała trzy warianty w sprawie działań administracyjnych związanych z przyznawaniem nieruchomości prawowitym właścicielom.

– Tak naprawdę komisja będzie miała trzy możliwości. Pierwsza możliwość – uznać jakąś decyzję dotyczącą konkretnej nieruchomości za właściwą i to wylegitymizować. Druga możliwość – uznać za niezgodną z prawem i jeżeli ta nieruchomość znajduje się w rękach pośredników, to wtedy nieruchomość wróci do prawowitych właścicieli. Trzecia możliwość – jeżeli nieruchomość została zwrócona niezgodnie z prawem, ale została już kilkukrotnie przehandlowana, to wtedy nie będziemy się koncentrować na osobach, które tę kamienicę czy tę nieruchomość nabyły, tylko będziemy się koncentrowali na tych osobach, które nielegalnie na tym zarobiły. Wtedy komisja będzie miała możliwość nałożenia na tę osobę, która nielegalnie się dorobiła na tym procesie, wielomilionowych odszkodowań – wskazywał gość „Aktualności dnia”.

Patryk Jaki przypomniał, że głównymi beneficjentami procesu reprywatyzacji w Warszawie są środowiska elit prawniczych, powiązane z rządzącą w stolicy Platformą Obywatelską.

– Głównymi środowiskami, które zarobiły na tej reprywatyzacji i były beneficjentami tej reprywatyzacji w Warszawie, są środowiska elit prawniczych, w tym najważniejszych adwokatów w Warszawie, dlatego są to bardzo wpływowe środowiska, które miałaby powiązania z warszawskim ratuszem, którym rządzi Platforma Obywatelska. Oczywiście ta walka nie będzie łatwa, bo do tej pory nikomu się to nie udało, ale to nie znaczy, że nie mamy spróbować. Mamy wręcz obowiązek w imieniu obywateli walczyć o odebranie niesłusznie zagrabionego majątku – akcentował wiceszef resortu sprawiedliwości.

Przewodniczący komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji zwrócił uwagę na bierność organów ścigania w czasie trwania procesu reprywatyzacji w Warszawie.

– Prokuratorzy za czasów rządów Platformy Obywatelskiej mieli pełną wiedzę o tym, co się działo w Warszawie, a mimo to wszystko umarzali, wszystkie sprawy chowali pod dywan, udawali, że nic nie wiedzą, nie słyszą – tak samo Centralne Biuro Antykorupcyjne za czasów rządów PO. Najlepszym dowodem jest to, że sami politycy Platformy Obywatelskiej czy ich rodziny się dorobiły na reprywatyzacji. Jak to jest, że wśród polityków Prawa i Sprawiedliwości nie ma ludzi, którzy się dorobili na reprywatyzacji, a wśród rodzin polityków PO się tacy znajdują, w tym również rodzina prezydent Warszawy, która mówi, że nic nie wiedziała, nic nie słyszała, a jej rodzina brała udział w procesie reprywatyzacji. To jest pewnego rodzaju kabaret – ocenił gość „Aktualności dnia”.

Wiceminister sprawiedliwości odniósł się również do deklaracji prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz, która zapowiedziała, że nie stawi się na wezwanie komisji weryfikacyjnej.   

– Po pierwsze, komisja ma możliwość nakładania kar finansowych na osoby, które się nie stawią przed komisję. Oprócz tego, i o tym powiedział prokurator krajowy Bogdan Święczkowski, jest art. 231 kodeksu karnego, który mówi o tym, że urzędnicy państwowi mają obowiązki wypełniać postanowienia prawa i jeżeli prezydent Warszawy będzie odmawiać zastosowania się do prawa, to wtedy można sprawdzać, czy nie została złamana przesłanka z art. 231 kodeksu karnego i wtedy prezydent, jeżeli prokuratorzy uznaliby, że jednak łamie to prawo, to wtedy groziłaby jej odpowiedzialność karna i tu już nie ma żartów – zaznaczył Patryk Jaki.

Całość rozmowy z wiceministrem Patrykiem Jakim w „Aktualnościach dnia” dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj