fot. flickr.com

Na najbliższym posiedzeniu Sejmu prezydencki projekt pomocy frankowiczom

W porządku obrad rozpoczynającego się w przyszłym tygodniu posiedzenia Sejmu jest prezydencki projekt nowelizacji ustawy o wsparciu kredytobiorców, znajdujących się w trudnej sytuacji.

Przedstawiciele PiS przyznają, że jego uchwalenie może oznaczać rezygnację z wcześniejszego prezydenckiego projektu – o zwrocie frankowiczom części spreadów.

W porządku obrad czterodniowego posiedzenia Sejmu (10-13 października br.) jest pierwsze czytanie przedstawionego przez prezydenta „projektu ustawy o zmianie ustawy o wsparciu kredytobiorców znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej, którzy zaciągnęli kredyt mieszkaniowy”.

Radio RMF podało we wtorek, że w klubie PiS zapadła już decyzja, że projekt ten uzyska poparcie, natomiast nie będzie poparty złożony jeszcze w sierpniu 2016 roku poprzedni prezydencki projekt – o zwrocie spreadów.

Wiceszef sejmowej komisji finansów Janusz Szewczak z PiS powiedział jednak PAP, że ostateczna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła, a najnowszy prezydencki projekt musi najpierw trafić do komisji, a także do zajmującej się projektami frankowymi podkomisji.

Moje stanowisko było od początku bardzo krytyczne wobec projektu spreadowego, nie rozwiązuje on bowiem żadnego problemu, nie podoba się też ani frankowiczom, ani bankom” – zaznacza Janusz Szewczak.

Jak dodaje, przed ostatecznymi decyzjami w sprawie tego projektu specjalna sejmowa podkomisja powinna przyjrzeć się nowemu projektowi prezydenta. Do tego projektu też są bowiem zastrzeżenia.

Tym niemniej oba rozwiązania razem raczej nie wchodzą w rachubę” – mówi wiceszef komisji finansów.

Od jesieni ub. roku w podkomisji sejmowej toczą się prace nad trzema projektami ustaw dotyczącymi „frankowiczów”, w tym nad projektem prezydenckim, zakładającym zwrot frankowiczom części spreadów.

Dodatkowo 2 sierpnia br. prezydent skierował do Sejmu projekt noweli pochodzącej z 2015 roku ustawy o wsparciu kredytobiorców znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej, którzy zaciągnęli kredyt mieszkaniowy. Stwarza on nowe, większe możliwości uzyskania takiego wsparcia.

Prezydent zaproponował m.in. dwukrotne podniesienie minimum dochodowego umożliwiającego wnioskowanie o wsparcie. Teraz będzie to sytuacja, gdy koszty kredytów przekraczają o 50 proc. dochody (dotąd było 60 proc.) – realnie to ok. 1 tys. zł na osobę w rodzinie. Ponadto zwiększona zostanie wysokość możliwego comiesięcznego wsparcia z 1,5 tys. do 2 tys. złotych, wydłużony okres możliwego wsparcia z 18 do 36 miesięcy oraz wydłużony okres bezprocentowej spłaty otrzymanego z Funduszu wsparcia z 8 do 12 lat.

Możliwe będzie także umorzenie części zobowiązań z tytułu wsparcia, szczególnie w sytuacji regularnego spłacania rat.

Projekt wprowadza także procedurę odwoławczą w przypadku negatywnego rozpatrzenia wniosku przez bank-kredytodawcę.

W takiej sytuacji będzie możliwe odwołanie się do Rady Funduszu z prośbą o ponowną weryfikację wniosku. Jeśli wówczas rada przyzna rację kredytobiorcy, bank będzie musiał udzielić wsparcia nie z pieniędzy funduszu, tylko z własnych środków. Jednocześnie w noweli wprowadzono przepis, że rozpatrując wnioski klientów banki nie będą mogły żądać innych oświadczeń i dokumentów ponad te oznaczone w ustawie.

Projekt wprowadza również inne narzędzie wspierania kredytobiorców, tj. możliwość otrzymania jednorazowej pożyczki na spłatę zobowiązania w przypadku sprzedaży nieruchomości. Jej wysokość może wynieść aż 72 tys. złotych, natomiast zasady spłaty będą analogiczne do tych, które obowiązują przy wsparciu w spłacaniu rat.

Pieniądze z Funduszu Wspierającego mają służyć wszystkim kredytobiorcom, zarówno złotowym, jak i walutowym. Z myślą o tych ostatnich projekt wprowadza natomiast inny fundusz – Fundusz Restrukturyzacyjny.

Utworzony zostanie on z wpłacanych kwartalnie składek banków, uzależnionych od wielkości ich własnych portfeli kredytów denominowanych i indeksowanych (maksymalnie 0,5 proc. wartości bilansowej portlefa kredytów). Banki, które zdecydują się restrukturyzować, czyli „odwalutowywać” kredyty odnoszone do walut obcych, będą mogły liczyć na zwrot różnic bilansowych między wartością kredytów przed i po restrukturyzacji.

Jak wynika z uzasadnienia, banki prowadzące „zdecydowane działania restrukturyzacyjne” mają być promowane, „łącznie z możliwością przejęcia niewykorzystanych przez inne banki środków z Funduszu Restrukturyzacyjnego”.

Po złożeniu tego projektu przedstawiciele Kancelarii Prezydenta deklarowali, że nie wycofują projektu „spreadowego”. Tym niemniej już wcześniej m.in. prezes NBP Adam Glapiński mówił, że złożenie projektu o funduszu wsparcia oznacza – jego zdaniem – rezygnację z tego o zwrocie spreadów.

 

PAP/RIRM

drukuj